Rodzi­ce go bili, bo by­li bez serca i z chłop­ca wyrósł bez­względny morderca.


rodzi­-go bili-bo-by­li-bez-serca-i-z chłop­ca-wyrósł-bez­względny-morderca
moon grodzi­cego biliboby­libezsercaz chłop­cawyrósłbez­względnymordercarodzi­ce go bilibo by­liby­li bezbez sercaserca ii z chłop­caz chłop­ca wyrósłwyrósł bez­względnybez­względny mordercabo by­li bezby­li bez sercabez serca iserca i z chłop­cai z chłop­ca wyrósłz chłop­ca wyrósł bez­względnywyrósł bez­względny mordercabo by­li bez sercaby­li bez serca ibez serca i z chłop­caserca i z chłop­ca wyrósłi z chłop­ca wyrósł bez­względnyz chłop­ca wyrósł bez­względny mordercabo by­li bez serca iby­li bez serca i z chłop­cabez serca i z chłop­ca wyrósłserca i z chłop­ca wyrósł bez­względnyi z chłop­ca wyrósł bez­względny morderca

Chłop bez kapelusza jest jak koń bez podkowy.Człowiek bez cnoty, uroda bez serca, serce bez siły - za nic nie stoją.Czymże jest dla naszego serca świat bez miłości? Latarnią czarnoksięską bez światła.Le­piej mod­lić się ser­cem bez słów niż słowa­mi bez serca.Człowiek bez religii, choćby nawet nieuświadomionej nie może istnieć, podobnie jak bez serca.Rodzi­na to jest coś naj­ważniej­sze­go, nie można jej bez­karnie założyć, a po­tem bez­karnie odłożyć, zlik­wi­dować,nie pa­miętać, nie czuć się zo­bowiąza­nym, rodzi­na to jest coś świętego.