Roz­mo­wa z moim bratem - Mal­wi­na, a co byś zro­biła gdy­by za godzinę był ko­niec świata? - Poszłabym do spo­wie­dzi, by po­wie­dzieć w końcu, że kłamałam mówiąc


roz­mo­wa-z moim-bratem-mal­wi­na-a co byś-zro­biła-gdy­by-za godzinę-był-ko­niec-świata-poszłabym-do spo­wie­dzi
villyroz­mo­waz moimbratemmal­wi­naa co byśzro­biłagdy­byza godzinębyłko­niecświataposzłabymdo spo­wie­dziby po­wie­dziećw końcuże kłamałammówiącwięcejgrzechównie pamiętamroz­mo­wa z moimz moim bratembratemmal­wi­naa co byś zro­biłazro­biła gdy­bygdy­by za godzinęza godzinę byłbył ko­niecko­niec świataposzłabymposzłabym do spo­wie­dziby po­wie­dzieć w końcuże kłamałam mówiącwięcej grzechówgrzechów nie pamiętamroz­mo­wa z moim bratemz moim bratema co byś zro­biła gdy­byzro­biła gdy­by za godzinęgdy­by za godzinę byłza godzinę był ko­niecbył ko­niec świataposzłabym do spo­wie­dziwięcej grzechów nie pamiętam

Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.In­ternet ta­ki był. Przy­pomi­nał trochę kon­fesjo­nał, a roz­mo­wy - rodzaj gru­powej spo­wie­dzi. Cza­sami było się spo­wied­ni­kiem, cza­sami spo­wiada­nym. To czy­niła ta od­ległość i ta pew­ność, że zaw­sze można wy­ciągnąć wtyczkę z gniazdka.Wie­dzieć chciał książę, wszys­tko o wszystkim, Zmieścić to pragnął w swoim pojęciu. Gdy już tej wie­dzy był bar­dzo bliski, Wie­rzyć przes­ta­no w baj­ki o księciu.We­roni­ka Kawlewska Było ciemno, ot­worzyłam oczy zdjęłam z siebie nakrycie, zro­biłam kil­ka kroków, ot­worzyłam drzwi i wyszłam na świat.. Byłam wsłucha­na w śpiew ptaków, zwierząt, natury. Położyłam się na zielo­nej trawie, założyłam okulary. spoj­rzałam w gwiazdy i po­myślałam sobie: te­raz jest ideal­nie, nig­dy nie było lepiej. Jed­nak uro­niona, spływająca po moim po­liczku łza uświado­miła mi, że gdy­byś tu był,tak! gdy­byś tu był, wte­dy byłoby idealnie..Udało jej się od­po­wie­dzieć błędnie na każde py­tanie. Wiesz, ja­kim trze­ba być bys­trym, żeby źle od­po­wie­dzieć na każde pytanie? - Cze­go pragniesz? - Pragnę móc po­wie­dzieć, że przy­jaźń is­tnieje i zna­leźć przy­jaciela na dob­re i złe. Pragnę móc po­wie­dzieć kocham Cię i wie­dzieć, że to uczu­cie jest praw­dzi­we i odwzajemnione.