Rzeczy­wis­tość zresztą jest zaw­sze ciekaw­sza od fik­cji, po­nieważ ob­ciążona jest wagą real­ności. Jest to ta­ka różni­ca, jak między jawą a snem. Śnić się nam może Bóg wie co. Na­tomiast na ja­wie jes­teśmy przy­kuci do nasze­go bytu.


rzeczy­wis­tość-zresztą-jest zaw­sze-ciekaw­sza-od fik­cji-po­nieważ-ob­ążona-jest wagą-real­noś-jest to ­ka-róż­ca
stanisław lemrzeczy­wis­tośćzresztąjest zaw­szeciekaw­szaod fik­cjipo­nieważob­ciążonajest wagąreal­nościjest to ta­karóżni­cajak międzyjawąa snemŚnić sięnammożebógwiecona­tomiast na ja­wiejes­teśmyprzy­kucido nasze­gobyturzeczy­wis­tość zresztązresztą jest zaw­szejest zaw­sze ciekaw­szaciekaw­sza od fik­cjipo­nieważ ob­ciążonaob­ciążona jest wagąjest wagą real­nościjest to ta­ka różni­cajak między jawąjawą a snemŚnić się namnam możemoże bógbóg wiewie cona­tomiast na ja­wie jes­teśmyjes­teśmy przy­kuciprzy­kuci do nasze­godo nasze­go byturzeczy­wis­tość zresztą jest zaw­szezresztą jest zaw­sze ciekaw­szajest zaw­sze ciekaw­sza od fik­cjipo­nieważ ob­ciążona jest wagąob­ciążona jest wagą real­nościjak między jawą a snemŚnić się nam możenam może bógmoże bóg wiebóg wie cona­tomiast na ja­wie jes­teśmy przy­kucijes­teśmy przy­kuci do nasze­goprzy­kuci do nasze­go bytu

Nie ma gra­nicy między od­wagą a sza­leństwem, po­nieważ człowiek zaw­sze był, jest i będzie szalony.Pod­sta­wowym obo­wiązkiem in­te­lek­tualis­ty jest myśleć i mówić prawdę. (…) Myśleć to znaczy zas­ta­nawiać się nad tym, kim jes­teśmy i ja­ka jest otaczająca rzeczy­wis­tość. Oz­nacza to siłą rzeczy od­po­wie­dzial­ność za słowo.Uważamy słowo po­tocznie za cień rzeczy­wis­tości, za jej od­bi­cie. Słuszniej­sze byłoby twier­dze­nie od­wrot­ne: rzeczy­wis­tość jest cieniem słowa. Fi­lozo­fia jest właści­wie fi­lolo­gią, jest głębo­kim, twórczym ba­daniem słowa.Wyob­raźnia jest ważniej­sza od wie­dzy, po­nieważ wie­dza jest ograniczona. Phan­ta­sie ist wichti­ger als Wis­sen, denn Wis­sen ist beg­renzt. (niem.) Rzeczy­wis­tość na ogół różni się od te­go, co się o niej mówi, a ty zaw­sze my­liłaś słowa z prawdą.Jeżeli za­dowa­lam się tym, co po­siadam, i godzę się z fak­tem, że wiele rzeczy nieu­chron­nie mnie w życiu omi­nie, jes­tem w lep­szym położeniu, niż ludzie mający znacznie więcej, ale mar­twiący się ciągle wszys­tkim, cze­go im nie dos­ta­je. Nie możemy w pełni wy­korzys­tać nasze­go is­tnienia, jeżeli nasze ser­ca są be­zus­tannie roz­dzielo­ne po­między tym, czym jes­teśmy w rzeczy­wis­tości, a fik­cją, jaką sa­mi stworzy­liśmy o sobie.