rzu­cając mo­netę graj­ko­wi na ulicy za­nim wpad­nie w je­go kufer prze­ciąć mu­si kil­ka naszych woli zachwy­tu lub współczucia dob­ra ważniej­sze­go od skąpstwa i spo­conej dłoni 


rzu­cając-mo­netę-graj­ko­wi-na ulicy-za­nim-wpad­nie-w ­go-kufer-prze­ąć-mu­-kil­ka-naszych-woli-zachwy­-lub-współczucia-dob­ra
smurf007rzu­cającmo­netęgraj­ko­wina ulicyza­nimwpad­niew je­gokuferprze­ciąćmu­sikil­kanaszychwolizachwy­tulubwspółczuciadob­raważniej­sze­good skąpstwaspo­conejdłoni rzu­cając mo­netęmo­netę graj­ko­wigraj­ko­wi na ulicyna ulicy za­nimza­nim wpad­niewpad­nie w je­gow je­go kuferkufer prze­ciąćprze­ciąć mu­simu­si kil­kakil­ka naszychnaszych woliwoli zachwy­tuzachwy­tu lublub współczuciawspółczucia dob­radob­ra ważniej­sze­goważniej­sze­go od skąpstwaod skąpstwa ii spo­conejspo­conej dłoni rzu­cając mo­netę graj­ko­wimo­netę graj­ko­wi na ulicygraj­ko­wi na ulicy za­nimna ulicy za­nim wpad­nieza­nim wpad­nie w je­gowpad­nie w je­go kuferw je­go kufer prze­ciąćkufer prze­ciąć mu­siprze­ciąć mu­si kil­kamu­si kil­ka naszychkil­ka naszych wolinaszych woli zachwy­tuwoli zachwy­tu lubzachwy­tu lub współczucialub współczucia dob­rawspółczucia dob­ra ważniej­sze­godob­ra ważniej­sze­go od skąpstwaważniej­sze­go od skąpstwa iod skąpstwa i spo­coneji spo­conej dłoni 

Tu­taj ma­gia uno­si się w po­wiet­rzu, może czu­le objąć lub zag­ro­zić. Tu­taj wróżki knują in­try­gi lub tańczą na skałach, a cza­row­ni­ce rzu­cają dob­re lub złe zaklęcia.Os­tatni­mi słowa­mi, które chciałabym prze­kazać światu jest to, że cza­sami pot­rze­by in­nych ważniej­sze są od naszych.nie zapomnij oddechu naszych ciał do­tyku naszych oczu spot­kań naszych dłoni uderzeń naszych serc smaku naszych ust zapachu naszych nocy śladów naszej miłości gdy budziłaś mo­je pragnienia i wte­dy cze­kałem ... na cud Naj­ważniej­szą godziną jest zaw­sze ta obec­na! Naj­ważniej­szym człowiekiem jest zaw­sze ten, który aku­rat stoi prze­de mną! Dziełem naj­ko­nie­czniej­szym jest zaw­sze miłość! Nig­dy nie będziemy mog­li z całą pew­nością stwier­dzić, na ile nasze sto­sun­ki z in­ny­mi ludźmi są wy­nikiem naszych uczuć, miłości, niena­wiści, dob­ro­ci lub złości, a na ile są spo­wodo­wane sto­sun­kiem sił po­między na­mi a nimi.Jak możesz my­lić mo­ment zachwy­conej miłości, która pa­li ci trze­wia wo­nią kadzidła, z roz­pa­saniem zmysłów, o których wiesz, że z siarki.