Są ta­kie dni kiedy ja­kiekol­wiek słowo jest zbędne, a be­zin­te­resow­ne przy­tule­nie ociera z twarzy zwątpienie...  


są ­kie-dni-kiedy-ja­kiekol­wiek-słowo-jest zbędne-a be­zin­te­resow­ne-przy­tule­nie-ociera-z twarzy-zwątpienie- 
papużkasą ta­kiednikiedyja­kiekol­wieksłowojest zbędnea be­zin­te­resow­neprzy­tule­nieocieraz twarzyzwątpienie są ta­kie dnidni kiedykiedy ja­kiekol­wiekja­kiekol­wiek słowosłowo jest zbędnea be­zin­te­resow­ne przy­tule­nieprzy­tule­nie ocieraociera z twarzyz twarzy zwątpieniezwątpienie  są ta­kie dni kiedydni kiedy ja­kiekol­wiekkiedy ja­kiekol­wiek słowoja­kiekol­wiek słowo jest zbędnea be­zin­te­resow­ne przy­tule­nie ocieraprzy­tule­nie ociera z twarzyociera z twarzy zwątpieniez twarzy zwątpienie  są ta­kie dni kiedy ja­kiekol­wiekdni kiedy ja­kiekol­wiek słowokiedy ja­kiekol­wiek słowo jest zbędnea be­zin­te­resow­ne przy­tule­nie ociera z twarzyprzy­tule­nie ociera z twarzy zwątpienieociera z twarzy zwątpienie  są ta­kie dni kiedy ja­kiekol­wiek słowodni kiedy ja­kiekol­wiek słowo jest zbędnea be­zin­te­resow­ne przy­tule­nie ociera z twarzy zwątpienieprzy­tule­nie ociera z twarzy zwątpienie  

Is­to­ta miłości po­lega na tym, że zakłada ona be­zin­te­resow­ność, samą be­zin­te­resow­ność i tyl­ko bezinteresowność.Je­dynym całko­wicie be­zin­te­resow­nym przy­jacielem, które­go można mieć na tym in­te­resow­nym świecie, ta­kim, który nig­dy go nie opuści, nig­dy nie okaże się niew­dzięcznym lub zdradziec­kim, jest pies. Po­całuje rękę, która nie będzie mogła mu dać jeść, wy­liże ra­ny od­niesione w star­ciu z bru­tal­nością świata. Kiedy wszys­cy in­ni przy­jaciele odejdą, on pozostanie.Be­zin­te­resow­ność zos­ta­je prze­cież zni­weczo­na z chwilą, kiedy się prze­konu­jemy, że jest użyteczna.Ja­kakol­wiek by ona była, w ja­kiekol­wiek sza­ty by ją ub­ra­no, to jest zaw­sze matka.Miłość jest szkołą be­zin­te­resow­ne­go egoizmu.Miłość do Oj­czyz­ny jest jed­nym z tych rzad­kich, be­zin­te­resow­nych uczuć. Oj­czyznę kocha się w podzięce, kocha się za to, że na jej ob­szarze wyk­rzycza­lo się pier­wsze słowo, że ziemia użyczyła skraw­ka siebie na nasze sto­py. To, że oj­czyz­na jest nasza, wy­nika tyl­ko z jej łas­ki. I to nie my nią włada­my, ale ona na­mi, bo bez niej nie mieli­byśmy na­wet imienia.