Są ludzie, którzy pochodzą znikąd i do­nikąd nie wy­rywają się ich ser­ca! To ludzie głębo­ko nie­szczęśli­wi, przy tym pogrążeni w niewie­dzy o roz­miarach swo­jego nieszczęścia.


są ludzie-którzy-pochodzą-znikąd-i do­nikąd-nie wy­rywają ę-ich-ser­ca-to ludzie-głębo­ko-nie­szczęśli­wi-przy-tym-pogrążeni
henryk pająksą ludziektórzypochodząznikądi do­nikądnie wy­rywają sięichser­cato ludziegłębo­konie­szczęśli­wiprzytympogrążeniw niewie­dzyo roz­miarachswo­jegonieszczęściaktórzy pochodząpochodzą znikądznikąd i do­nikądi do­nikąd nie wy­rywają sięnie wy­rywają się ichich ser­cato ludzie głębo­kogłębo­ko nie­szczęśli­wiprzy tymtym pogrążenipogrążeni w niewie­dzyw niewie­dzy o roz­miaracho roz­miarach swo­jegoswo­jego nieszczęściaktórzy pochodzą znikądpochodzą znikąd i do­nikądznikąd i do­nikąd nie wy­rywają sięi do­nikąd nie wy­rywają się ichnie wy­rywają się ich ser­cato ludzie głębo­ko nie­szczęśli­wiprzy tym pogrążenitym pogrążeni w niewie­dzypogrążeni w niewie­dzy o roz­miarachw niewie­dzy o roz­miarach swo­jegoo roz­miarach swo­jego nieszczęścia

As­ce­ci - ludzie, którzy mar­nują swo­je piękne życie otaczając się ludźmi, którzy ra­nią ich katuszami.Moimi naj­lep­szy­mi przy­jaciółmi są ludzie, przy których czuję że wzras­tam. Zwykła roz­mo­wa z ni­mi wy­doby­wa ze mnie to co naj­lep­sze - in­spi­rację, wiarę we włas­ne możli­wości oraz od­wagę do swo­bod­ne­go wy­rażania siebie. Z ta­kimi ludźmi mogę ro­bić wszys­tko, bo wiem, że przy nich będę czuł się szczęśli­wy ...Ludzie, którzy na tym świecie kroczą naprzód, wstają i szukają odpowiednich warunków, a jeśli ich nie mogą znaleźć, tworzą jeMówią : Nie umiałbym zresztą zazdrościć pozycji temu rodzajowi ludzi, którzy znajdują się między władcą i poddanymi; ludzi, którzy dzielą z książętami nieszczęścia ich pozycji, nie korzystając zarazem ani z prawdziwej władzy, ani z radości życia prywatnego. Radzę im, aby nigdy nie podejmowali niegodnych działań dla zachowania się na nieszczęsnym stanowisku; aby obejmowali je z honorem, piastowali je jako ludzie prawi i opuszczali je z godnością; oraz, gdy raz już je opuszczą, aby nigdy na nic nie wracali.Za prawdę trze­ba cier­pieć. Jeżeli ludzie, którzy mają rodzi­ny, mają dzieci, są od­po­wie­dzial­ni, by­li w więzieniach, cier­pią, to dlacze­go ja, ksiądz, nie mam również dołożyć swo­jego cierpienia?