Są ludzie niedoj­rza­li by kochać... Są ludzie niedoj­rza­li by być kochanymi… Są ludzie, którzy w wie­rze oba wy­miary miłości odnajdują… I są ta­cy, co w miłość wie­rzyć przestali… 


są ludzie-niedoj­rza­li-by kochać-są-ludzie-niedoj­rza­li-by być-kochanymi-są-ludzie-którzy-w wie­rze-oba-wy­miary-miłoś
papillondenuitsą ludzieniedoj­rza­liby kochaćludzieby byćkochanymi…ludziektórzyw wie­rzeobawy­miarymiłościodnajdują…są ta­cyco w miłośćwie­rzyćprzestali… są ludzie niedoj­rza­liniedoj­rza­li by kochaćby kochać sąsą ludzieludzie niedoj­rza­liniedoj­rza­li by byćby być kochanymi…kochanymi… sąsą ludziektórzy w wie­rzew wie­rze obaoba wy­miarywy­miary miłościmiłości odnajdują…odnajdują… ii są ta­cyco w miłość wie­rzyćwie­rzyć przestali… są ludzie niedoj­rza­li by kochaćniedoj­rza­li by kochać sąby kochać są ludziesą ludzie niedoj­rza­liludzie niedoj­rza­li by byćniedoj­rza­li by być kochanymi…by być kochanymi… sąkochanymi… są ludziektórzy w wie­rze obaw wie­rze oba wy­miaryoba wy­miary miłościwy­miary miłości odnajdują…miłości odnajdują… iodnajdują… i są ta­cyco w miłość wie­rzyć przestali… 

Wolę wie­rzyć, że ludzie noszą maski niż w to, że na prawdę ta­cy są. (na pod­sta­wie słów Stephe­na Kin­ga 'zrzu­cić mas­ki i pie*rzyć!')  -thrillofit
wolę-wie­rzyć-że ludzie-noszą-maski-ż-w to-że na prawdę-­cy-są-na-pod­sta­wie-słów-stephe­na-kin­ga-'zrzu­ć-mas­ki
Nie ma dziw­nych ludzi. Są tyl­ko ludzie, którzy pat­rzą na świat inaczej niż my. -Zielona15
nie- dziw­nych-ludzi-są tyl­ko-ludzie-którzy-pat­rzą-na świat-inaczej-ż-my
Ludzie pot­rze­bują wiary w bogów, choćby dla­tego, że tak trud­no jest wie­rzyć w ludzi. Bo­gowie są niezbędni. -Terry Pratchett
ludzie-pot­rze­bują-wiary-w bogów-choćby-dla­tego-że tak-trud­no-jest wie­rzyć-w ludzi-bo­gowie są niezbędni
Ludzie, którzy przes­tają wie­rzyć w Bo­ga, lub bos­kość, na­dal jed­nak wierzą w diabła. Zło jest zaw­sze możli­we. A bos­kość jest od­wie­cznie trud­na do pojęcia. -Luanne Rice
ludzie-którzy-przes­tają-wie­rzyć-w bo­ga-lub-bos­kość-na­dal-jed­nak-wierzą-w diabła-zło jest zaw­sze-możli­we-a bos­kość