Sa­mot­na gwiazda Sreb­rne światło sączy; Niebies­ki humor 


sa­­na-gwiazda-sreb­rne-światło-sączy-niebies­ki-humor 
kayesa­mot­nagwiazdasreb­rneświatłosączyniebies­kihumor sa­mot­na gwiazdagwiazda sreb­rnesreb­rne światłoświatło sączyniebies­ki humor sa­mot­na gwiazda sreb­rnegwiazda sreb­rne światłosreb­rne światło sączysa­mot­na gwiazda sreb­rne światłogwiazda sreb­rne światło sączysa­mot­na gwiazda sreb­rne światło sączy

światło sreb­rne świat przenika by­li ta­cy co widzieli pośród pni brzo­zowych bieli jak po­jawia się i znika nim­fa na­ga w sreb­rze tra­wy szu­ka pa­na oszalała flet­ni to­ny usłyszała pląsa w ga­ju bez obawy lu­na niesie ją w ramionach lekką ni­by piórko małe przez to flet­ni gra­nie całe na jej pier­si krop­la słona światło sreb­rne świat przenika pośród pni brzo­zowych bieli nie wszys­cy nimfę widzieli bo po­jawia się i znika Ka­zimierz Winnicki (wszel­kie pra­wa zastrzeżone) Bo­ze , marzy­lam o deszczu na je­sien , tak bar­dzo za nim tes­knie za sreb­rnym ok­nem .A te­raz sa­ma mam te sreb­rne ok­no w moich oczach i widze przez nie , naj­wiek­sze prag­nienie......... Ciebie Fyr­fl Eryk Andropauzalny Pe­wien le­karz ze Zdro­ju Świeradowa Ze czte­ry fa­kul­te­ty - tęga głowa Roz­je­bał sreb­rne małżeństwo Poczuł że to męczeństwo Te­raz dup­czy młod­sze wciąż ot ta­ka ducho­wa odnowa Miłość jak słońce: choć zaj­dzie w pomroce, Jeszcze z blas­ka­mi sreb­rne­go miesiąca Pow­ra­ca smut­ne roz­pro­mieniać noce I przez ciem­ność przedziera się drżąca, Pełna tęskno­ty cichej i żałoby, By wieńczyć śpiące ruiny i groby.Sa­mot­ny wśród gwiazd, sreb­rny król wa­bi cienie, w wspom­nień wtulenie.bar­dzo lu­bię śpiew słowika gdy przycza­ja się w jaśminach sreb­rne fra­zy drżą tak sub­telne są jak de­likat­na pajęczyna ciepło no­cy dźwięk przenika roz­chla­pując ser­ca bicie jak to brzmi on ja i ty mod­litwa o życie bar­dzo lu­bię śpiew słowika wios­ny głos wśród bzu posłuchajmy spójrz mi w oczy prze­cież jes­tem tu Ka­zimierz Winnicki (wszel­kie pra­wa zastrzeżone)