Sam so­bie jes­tem stat­kiem, ster­ni­kiem i ste­rem, lecz morze nieubłagane.


sam-so­bie-jes­tem-stat­kiem-ster­­kiem-i ste­rem-lecz-morze-nieubłagane
rydersamso­biejes­temstat­kiemster­ni­kiemi ste­remleczmorzenieubłaganesam so­bieso­bie jes­temjes­tem stat­kiemster­ni­kiem i ste­remlecz morzemorze nieubłaganesam so­bie jes­temso­bie jes­tem stat­kiemlecz morze nieubłaganesam so­bie jes­tem stat­kiem

Zro­biłem so­bie ka­nap­ki z po­mido­rem, ogórkiem, rzod­kiewką, kiełbasą, jaj­kiem, sałatą, szczy­pior­kiem. Były świet­ne. Ale co z te­go, sko­ro po­tem przez pół ro­ku nie sma­kowały mi już z niczym.A kiedy wie­czo­rem wspom­nisz przy­pad­kiem o mnie to wiedz że już jes­tem w in­nych ra­mionach bo ty byłeś niebez­pie­cznie nieodpowiedzialny....jes­tem płaczącym niebem może cho­ciaż jedną kroplą kiedyś dot­knę two­jej skro­ni jes­tem smut­kiem w oczach zap­ra­cowa­nego mężczyzny który chciałby moc­no kochać jes­tem tes­knotą rodzinną kto może wie­dzieć jak długo mil­czeć gdy krzyczeć chce serce I tak sa­ma brnę stat­kiem zwa­nym Życie w przedziale dla samotnych...Jes­teś dziec­kiem życia bez gra­nic; jes­teś dziec­kiem wie­czności. Ty właśnie jes­teś cu­dem stworzenia Kręcę się na fo­telu biurowym Na ta­nim fo­telu, metalowym Sza­leńcze żądze całkiem pier­wotne Za­raz złamie ołówek, kar­tkę pot­ne Jes­tem strachem dla świata Jes­tem prze­syco­ne wcielo­ne zło Jes­tem urzędni­kiem, jam jest biurokrata Za my­mi ple­cami, re­gula­min i godło Jes­tem dla pe­tentów gor­szy od ka­ta Urzędnik to ja, wo­da, co skałę drąży Do zab­lo­kowa­nia Twych marzeń dąży