Schodzę po stop­niach Swo­jego życia, Bez ma­py, po za szla­kiem od dawna. Szu­kam po­kor­nie i cicho sen­su bycia. Gdzie z grozą, pos­tać stoi zabawna, Za ro­giem. Na skrzyżowa­niu ulic, Między moją a twoją i po­między trochę. Bo zacho­wuje­my się jak łania w obronie, Po­daj mi słowo, za­miast nie­czys­to kłócić, się...


schodzę-po stop­niach-swo­jego-życia-bez-­py-po za szla­kiem-od dawna-szu­kam-po­kor­nie-i cicho-sen­su-bycia-gdzie-z grozą-pos­ć
zamoyschodzępo stop­niachswo­jegożyciabezma­pypo za szla­kiemod dawnaszu­kampo­kor­niei cichosen­subyciagdziez groząpos­taćstoizabawnazaro­giemna skrzyżowa­niuulicmiędzymojąa twojąi po­międzytrochębozacho­wuje­my sięjak łaniaw obroniepo­dajmi słowoza­miastnie­czys­tokłócićsięschodzę po stop­niachpo stop­niach swo­jegoswo­jego życiabez ma­pypo za szla­kiem od dawnaszu­kam po­kor­niepo­kor­nie i cichoi cicho sen­susen­su byciagdzie z groząpos­tać stoistoi zabawnaza ro­giemna skrzyżowa­niu ulicmiędzy mojąmoją a twojąa twoją i po­międzyi po­między trochębo zacho­wuje­my sięzacho­wuje­my się jak łaniajak łania w obroniepo­daj mi słowoza­miast nie­czys­tonie­czys­to kłócićschodzę po stop­niach swo­jegopo stop­niach swo­jego życiaszu­kam po­kor­nie i cichopo­kor­nie i cicho sen­sui cicho sen­su byciapos­tać stoi zabawnamiędzy moją a twojąmoją a twoją i po­międzya twoją i po­między trochębo zacho­wuje­my się jak łaniazacho­wuje­my się jak łania w obronieza­miast nie­czys­to kłócić

A sen pot­ra­fi bu­dować łagod­ne gra­nice między wy­darze­niami. Nic nie może się zacząć ani skończyć nap­rawdę, dopóki krop­ki nad dniem nie pos­ta­wi sen. -Olga Tokarczuk
a sen-pot­ra­fi-bu­dować-łagod­ne-gra­nice-między-wy­darze­niami-nic nie może ę-zacząć-ani-skończyć-nap­rawdę-dopóki-krop­ki