Sko­ro życie jest ta­kie ciężkie, dlacze­go dokłada­my so­bie kłopo­tu? Skąd bie­rze się pot­rze­ba auto­des­truk­cji? Może lu­bimy ból? Może tak jes­teśmy uk­ształto­wani, po­nieważ bez te­go nie czu­libyśmy się, że żyje­my. Jak to szło? Po co walę się młot­kiem w głowę? Bo jest tak przy­jem­nie kiedy przestanę.


sko­ro-życie-jest ­kie-ężkie-dlacze­go-dokłada­my-so­bie-kłopo­-skąd-bie­rze ę-pot­rze­ba-auto­­truk­cji-może-lu­bimy-ból
elamorsko­rożyciejest ta­kieciężkiedlacze­godokłada­myso­biekłopo­tuskądbie­rze siępot­rze­baauto­des­truk­cjimożelu­bimybóltakjes­teśmyuk­ształto­wanipo­nieważbezte­gonie czu­libyśmysięże żyje­myjak to szłopo co walę sięmłot­kiemw głowębo jest takprzy­jem­niekiedyprzestanęsko­ro życieżycie jest ta­kiejest ta­kie ciężkiedlacze­go dokłada­mydokłada­my so­bieso­bie kłopo­tuskąd bie­rze siębie­rze się pot­rze­bapot­rze­ba auto­des­truk­cjimoże lu­bimylu­bimy bólmoże taktak jes­teśmyjes­teśmy uk­ształto­wanipo­nieważ bezbez te­gote­go nie czu­libyśmynie czu­libyśmy siępo co walę się młot­kiemmłot­kiem w głowębo jest tak przy­jem­nieprzy­jem­nie kiedykiedy przestanęsko­ro życie jest ta­kieżycie jest ta­kie ciężkiedlacze­go dokłada­my so­biedokłada­my so­bie kłopo­tuskąd bie­rze się pot­rze­babie­rze się pot­rze­ba auto­des­truk­cjimoże lu­bimy bólmoże tak jes­teśmytak jes­teśmy uk­ształto­wanipo­nieważ bez te­gobez te­go nie czu­libyśmyte­go nie czu­libyśmy siępo co walę się młot­kiem w głowębo jest tak przy­jem­nie kiedyprzy­jem­nie kiedy przestanę

sko­ro pot­ra­fimy po­kazać jak dob­rze so­bie bez siebie nawza­jem radzi­my, sko­ro pot­ra­fimy w to na­wet uwie­rzyć, że radzi­my so­bie całkiem nieźle, to po jaką cho­lerę jes­teśmy so­bie nawza­jem pot­rzeb­ni ?.Ra­no leżałem w wan­nie i zas­ta­nawiałem się nad tym, dlacze­go mo­je życie jest tak niesa­mowi­cie przy­jem­ne. I doszedłem do wnios­ku, że jest tak dob­rze, bo ro­bię rzeczy niemożliwe.Cza­sem jest pot­rze­ba, żeby w pot­rze­bie pomóc, pot­rzeb­nym się czuć. Kiedy in­ni Cię potrzebują, zja­wić się, nie z nieba ale z dob­re­go serca, za­mias skrzy­deł uśmiech i słowo przy so­bie mieć.Pat­rząc w przeszłość wstydzę się wielu rzeczy To dob­rze, daw­ne cza­sy nau­czyły mnie Jak dob­rze jest mieć No­we Życie, Go przy so­bie i czer­pać siłę Z te­go, kim się jest te­raz bez pot­rze­by im­po­nowa­nia komukolwiek Ni­ko­mu niepotrzebna porzu­co­na gdzieś w kąt po­zos­ta­wiona sa­mej so­bie w tym poz­ba­wionym barw świecie bez miłości.. co się ze mną dzieje ?  cze­mu aż tak bar­dzo Cię pot­rze­buję ?  bez twej czułości jes­tem nic nie wartą pustą powłoką nie jes­tem sil­na sa­ma so­bie nie poradzę.. co mam zro­bić żeby było tak jak wte­dy ?  przez Ciebie niszcze­je od środ­ka smut­na, zapomniana tracę nadzieję na szczęście...- Kochałam Cię jak ni­kogo w życiu, nap­rawdę. Skłamałabym mówiąc, że cieszę się Twoim szczęściem. Na­wet nie pot­ra­fię myśleć, że jes­teś te­raz z inną. Jed­nak wiem, że podjąłeś dob­ry wybór od­chodząc ode mnie. Nies­te­ty nie pot­ra­fiłam Cię kochać, tak jak te­go pot­rze­bowałeś. Może za bar­dzo się bałam, a może do te­go nie dorosłam. ... choć może być prawdziwe.