Smak publiczności, jak każdy inny, łaknie tego czym jest najobficiej karmiony. Smak publiczności jest jej nawykiem. Publiczność nie dba o źródło tego czym się żywi, lecz dostosowuje się do tego czego jej się dostarcza.


smak-publicznoś-jak-każdy-inny-łaknie-tego-czym-jest-najobficiej-karmiony-smak-publicznoś-jest-jej-nawykiem-publiczność-nie-dba-o-źródło
henry fordsmakpublicznościjakkażdyinnyłaknietegoczymjestnajobficiejkarmionypublicznościjejnawykiempublicznośćniedbaźródłosiężywileczdostosowujedoczegodostarczasmak publicznościjak każdykażdy innyłaknie tegotego czymczym jestjest najobficiejnajobficiej karmionysmak publicznościpubliczności jestjest jejjej nawykiempubliczność nienie dbadba oo źródłoźródło tegotego czymczym sięsię żywilecz dostosowujedostosowuje sięsię dodo tegotego czegoczego jejjej sięsię dostarczajak każdy innyłaknie tego czymtego czym jestczym jest najobficiejjest najobficiej karmionysmak publiczności jestpubliczności jest jejjest jej nawykiempubliczność nie dbanie dba odba o źródłoo źródło tegoźródło tego czymtego czym sięczym się żywilecz dostosowuje siędostosowuje się dosię do tegodo tego czegotego czego jejczego jej sięjej się dostarcza

Według lekarzy jedynym sposobem utrzymania zdrowia jest jedzenie tego, na co się nie ma chęci, picie tego, czego się nie lubi i robienie tego, czego by się wolało nie robić.Konserwatyzm nie jest przywracaniem tego, co było, ani trzymaniem się tego, co jest, lecz życiem z tego, co obowiązuje zawsze.Miłość dba nie o to, co jest, co się zdarza w tej chwili, ale o to, co nadejdzie. Kiedy zadowala bieżąca chwila, beztroska o chwilę następną - nie ma już miłości. Miłość jest ciekawością tego, co się stanie, nie zaś przyjmowaniem tego, co się dzieje.Wolność jest to prawo do robienia tego, co się chce i przeszkadzania innym w robieniu tego, czego chcą.Wolność jest to prawo robienia tego, co się chce, i przeszkadzania innym w robieniu tego, czego chcą.Jest tylko jeden sposób, aby czuć się dobrze: należy nauczyć się być zadowolonym z tego, co się otrzymało, a nie dążyć do tego, czego akurat nie ma.