Smut­no mi, gdy wiem, co Twe ser­ce czu­je do mnie, a Ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprost


smut­no-mi-gdy-wiem-co twe-ser­-czu­-do mnie-a ty nie pot­ra­fisz-po­wie­dzieć-wprost-kocham-cię-gdy-siedzę-przy-oknie-smut­no-mi-gdy
canalettasmut­nomigdywiemco tweser­ceczu­jedo mniea ty nie pot­ra­fiszpo­wie­dziećwprostkochamcięsiedzęprzyoknieże twedłonieis­tniejądlamnieleczciąglenie pot­ra­fiszpo­wie­dziećjak kochaszjes­temna dniebo choćw czy­nachrodzi sięmiłośćchciałabymrazusłyszećjak piękniemiłośćwyznajeszsmut­no migdy wiemco twe ser­ceser­ce czu­jeczu­je do mniea ty nie pot­ra­fisz po­wie­dziećpo­wie­dzieć wprostkocham cięgdy siedzęsiedzę przyprzy okniesmut­no migdy wiemże twe dłoniedłonie is­tniejąis­tnieją dladla mnielecz ciągleciągle nie pot­ra­fisznie pot­ra­fisz po­wie­dziećjak kochasz mniegdy jes­temjes­tem na dniesmut­no mibo choć w czy­nachw czy­nach rodzi sięrodzi się miłośćchciałabym razraz usłyszećjak pięknie miłośćmiłość wyznajeszco twe ser­ce czu­jeser­ce czu­je do mniea ty nie pot­ra­fisz po­wie­dzieć wprostgdy siedzę przysiedzę przy oknieże twe dłonie is­tniejądłonie is­tnieją dlais­tnieją dla mnielecz ciągle nie pot­ra­fiszciągle nie pot­ra­fisz po­wie­dziećgdy jes­tem na dniebo choć w czy­nach rodzi sięw czy­nach rodzi się miłośćchciałabym raz usłyszećjak pięknie miłość wyznajesz

Kocham go ! ja­kie to piękne ! po­wie­dzieć mu ? Nie wiem.. jeszcze nie teraz po­myśli że zbyt sie zaangażowałam to mógłby być prze­cież koniec... po­wiem gdy będę pewna. wy­daje mi się że jestem. war­to wal­czyć o tę miłość ? tak. ale prze­cież i tak nie wygram. jes­tem tą drugą, nie zos­ta­wi jej dla mnie...Chciałam Ci po­wie­dzieć, że to ko­niec te­go zim­ne­go spoj­rze­nia, ale nie pot­ra­fiłam obrócić się i odejść. Tak po pros­tu odejść, nie pat­rząc na Two­je smut­ne oczy. To nic, że nie widziałam Cię przez cały rok, a może więcej. Co­raz częściej spoglądam na Ciebie, gdy za­mykam oczy. Na­wet wte­dy nie pot­ra­fię po­wie­dzieć Ci, że to ko­niec. Ciągnę to bez­sensu. Dro­gi Aniele.Gdzie jes­teś, gdy jes­tem smut­na? Co ro­bisz, gdy płaczę, bo tęsknię? Cze­kam, aż na­piszesz tak niez­nośnie długo. Chcę Ciebie przy mnie. Chcę siebie we­sołej. Gdzie jes­teś, gdy Cię potrzebuję? Zo­baczy­my się za niedługo, tuż za bramą. Pos­toimy z uśmie­chem, z ni­mi. Będzie jak wówczas. Nie mogłam te­go po­wie­dzieć, nie miałam jak. Ciągle wspo­minam tam­ten dzień. Po­wiem Ci kiedy dotrę. Powtórzę jeszcze raz. Dziękuję, Ci za to, że o mnie pa­miętałeś. Nie od­szedłeś bez pożeg­na­nia. Jes­tem z Tobą. Widzisz mnie dob­rze, każdy mój krok. Jes­teście ra­zem. --- dla śp. J.M.To nie ta­kie pros­te cho­wać Ten cały zamęt w środ­ku. Siedzę zam­knieta w swo­jej głowie pa­miętając wszys­tko to co po­wie­dzialeś ta cisza to to, co mnie za­bija w chwi­li gdy pot­rze­buje tak bar­dzo Twe­go głosu... roz­pa­dam się, ale mam py­tanie Czy to zbrod­nia, czy ja prze­sadzam? Czy jes­tem skałą, różą, pięścią? Czy od­dechem na końcu pocałunku? znaczysz więcej niż cały świat a to wszys­tko tra­ci sens gdy przy mnie nie ma Cie tra­ci brawę, sta­je się czar­no-białe a to dla­tego, że jes­teś mym światem pot­rze­buje Cie ciągle jak kwiat wo­dy bez Ciebie usycham i czu­je jak umieram