Smyczkiem delikatnie grasz me­lo­dię me­go serca. W po­wiet­rzu tańczy melancholia. Uczuć mych wianek muskasz, słów lekką mgiełką, co ok­ry­wa nasze na­gie dusze. Dreszcz myśli trąca, Gdy warg swych niebo z mym niebem złączasz. Między nieby­tem jesteśmy a łąką spełnienia. Nie pot­rze­ba nam słów, nie pot­rze­ba na­wet milczenia...


smyczkiem-delikatnie-grasz-me­lo­dię-me­go-serca-w-po­wiet­rzu-ńczy-melancholia-uczuć-mych-wianek-muskasz-słów-lekką-mgiełką-co
malyorsmyczkiemdelikatniegraszme­lo­dięme­gosercapo­wiet­rzutańczymelancholiauczućmychwianekmuskaszsłówlekkąmgiełkącook­ry­wanaszena­gieduszedreszczmyślitrącagdywargswychniebomymniebemzłączaszmiędzynieby­temjesteśmyłąkąspełnienianiepot­rze­banamsłówniena­wetmilczeniasmyczkiem delikatniedelikatnie graszgrasz me­lo­dięme­lo­dię me­gome­go sercaw po­wiet­rzupo­wiet­rzu tańczytańczy melancholiauczuć mychmych wianekwianek muskaszsłów lekkąlekką mgiełkąco ok­ry­waok­ry­wa naszenasze na­giena­gie duszedreszcz myślimyśli trącagdy wargwarg swychswych nieboniebo zz mymmym niebemniebem złączaszmiędzy nieby­temnieby­tem jesteśmyłąką spełnienianie pot­rze­bapot­rze­ba namnam słównie pot­rze­bapot­rze­ba na­wetna­wet milczeniasmyczkiem delikatnie graszdelikatnie grasz me­lo­dięgrasz me­lo­dię me­gome­lo­dię me­go sercaw po­wiet­rzu tańczypo­wiet­rzu tańczy melancholiauczuć mych wianekmych wianek muskaszsłów lekką mgiełkąco ok­ry­wa naszeok­ry­wa nasze na­gienasze na­gie duszedreszcz myśli trącagdy warg swychwarg swych nieboswych niebo zniebo z mymz mym niebemmym niebem złączaszmiędzy nieby­tem jesteśmyjesteśmy a łąkąa łąką spełnienianie pot­rze­ba nampot­rze­ba nam słównie pot­rze­ba na­wetpot­rze­ba na­wet milczenia

Ach miłości ma  na­pełnij me us­ta słod­kim na­pojem swych ust Ach kocha­ny roz­bierz mnie z mych obaw swym wzro­kiem otul me na­gie myśli gorącem uczuć swych Przyjdź do mnie zaśnij­my w mych marzeniach już nig­dy nie poz­wolę Ci odejść Kar­miła będę Cię swych słów pożarem Chodź zaśpiewam Ci kołysankę pod rytm bi­cia me­go serca Zaśnij­my w za­kamar­ku mych snów Pot­rze­ba mi smut­nych twarzy, wie­cznie złama­nych serc i łza­wych oczu. Pot­rze­ba mi ludzi, którzy kocha­li, kochają al­bo już nie pot­ra­fią. Pot­rze­ba mi tych, którzy po­ruszają we mnie to, dzięki cze­mu ten płas­ki świat wy­daje się trochę głębszy. Pot­rze­ba mi cier­pienia, bólu mi pot­rze­ba, miłości ta­kiej na­miętnej i Ciebie. Bo bez Ciebie to mnie nie ma.Pot­rze­buje roz­mo­wy, wspar­cia, pot­rze­buje ra­mion, kocha­nych oczu.. pot­rze­buje, spo­koju, pot­rze­ba mi zain­te­reso­wania ,tros­ki... te­raz chwil­ke... ale ty nie masz cza­su, ale ciebie wkurzam.... Cza­sem jest pot­rze­ba, żeby w pot­rze­bie pomóc, pot­rzeb­nym się czuć. Kiedy in­ni Cię potrzebują, zja­wić się, nie z nieba ale z dob­re­go serca, za­mias skrzy­deł uśmiech i słowo przy so­bie mieć.Zro­biłam dwa błędy: naj­pierw sta­rałam się po­kazać wszys­tkim, że jes­tem sil­na i nikt nie jest mi pot­rzeb­ny. Po­tem spot­kałam osobę, której w końcu chciałam po­wie­dzieć, że tak nap­rawdę bar­dzo ko­goś pot­rze­buję. Te­raz jes­tem sa­ma, bo wszys­cy myślą, że jest mi z tym dob­rze. A oso­ba, którą wyb­rałam… aku­rat nie pot­rze­bowała ni­kogo potrzebującego.Choćby i ty­siąc słów z ust zos­tało wy­lanych, cza­sami nie znaj­dzie się te­go od­po­wied­niego. Za to jed­no spoj­rze­nie pot­ra­fi spra­wić, że i myśli nie są potrzebne.