Spa­dające krop­le pożądania Me­lodia oddechu za­cis­ka dłoń Pro­wadzi do tanga słabnącym ryt­mem mo­jego serca Spoj­rze­niem zniewala wi­ruje do­tyk szeptów i oddechów Pro­wadź… wład­czą ręką drogą rozkoszy Zam­knij mnie w ob­reczy ramion. Ujarzmij! Op­leć nadgarstki Do­tykaj natchnieniem Nie pozwól złożyć skrzydeł...


spa­dają-krop­-pożądania-me­lodia-oddechu-za­cis­ka-dłoń-pro­wadzi-do tanga-słabnącym-ryt­mem-mo­jego-serca-spoj­rze­niem-zniewala
la femmespa­dającekrop­lepożądaniame­lodiaoddechuza­cis­kadłońpro­wadzido tangasłabnącymryt­memmo­jegosercaspoj­rze­niemzniewalawi­rujedo­tykszeptówi oddechówpro­wadź…wład­cząrękądrogąrozkoszyzam­knijmniew ob­reczyramionujarzmijop­lećnadgarstkido­tykajnatchnieniemniepozwólzłożyćskrzydełspa­dające krop­lekrop­le pożądaniapożądania me­lodiame­lodia oddechuoddechu za­cis­kaza­cis­ka dłońdłoń pro­wadzipro­wadzi do tangado tanga słabnącymsłabnącym ryt­memryt­mem mo­jegomo­jego sercaserca spoj­rze­niemspoj­rze­niem zniewalazniewala wi­rujewi­ruje do­tykdo­tyk szeptówszeptów i oddechówi oddechów pro­wadź…pro­wadź… wład­cząwład­czą rękąręką drogądrogą rozkoszyrozkoszy zam­knijzam­knij mniemnie w ob­reczyw ob­reczy ramionop­leć nadgarstkinadgarstki do­tykajdo­tykaj natchnieniemnatchnieniem nienie pozwólpozwól złożyćzłożyć skrzydełspa­dające krop­le pożądaniakrop­le pożądania me­lodiapożądania me­lodia oddechume­lodia oddechu za­cis­kaoddechu za­cis­ka dłońza­cis­ka dłoń pro­wadzidłoń pro­wadzi do tangapro­wadzi do tanga słabnącymdo tanga słabnącym ryt­memsłabnącym ryt­mem mo­jegoryt­mem mo­jego sercamo­jego serca spoj­rze­niemserca spoj­rze­niem zniewalaspoj­rze­niem zniewala wi­rujezniewala wi­ruje do­tykwi­ruje do­tyk szeptówdo­tyk szeptów i oddechówszeptów i oddechów pro­wadź…i oddechów pro­wadź… wład­cząpro­wadź… wład­czą rękąwład­czą ręką drogąręką drogą rozkoszydrogą rozkoszy zam­knijrozkoszy zam­knij mniezam­knij mnie w ob­reczymnie w ob­reczy ramionop­leć nadgarstki do­tykajnadgarstki do­tykaj natchnieniemdo­tykaj natchnieniem nienatchnieniem nie pozwólnie pozwól złożyćpozwól złożyć skrzydeł

Pro­wadź mnie, ale nie pozwól upaść. Jeśli się pot­knę, obiecaj, że po­możesz mi wstać.gdy w płoche myśli chwytasz dniem całym czu­je w sobie niczym wib­racje po­zytyw­ne nieod­kry­te pro­mienie słońca nieśmiałość zuchwa­le się kładzie w pieleszach mo­jego serca bo z rzad­ka spoj­rze­niem raczysz myśląc że go nie odnajdę lecz gdy słuchy dobiegną szyb­ciej niż praw­dy dźwięki za­nikam trzymana jak lód na języku niedo­powie­dziana  Uj­mij mnie za rękę spoj­rze­niem prawdy trwa­niem chwili czy­nami ust bezlitosnymi kiedy czuć jak skóra oddycha a wśród tańca języ­ka i warg świat może się walić. Pod­nieś mnie uparcie z am­nezji serca zaap­li­kuj dożyl­nie siebie transfuzją. Wskrzesz mnie od śmierci po­ran­nym wsta­waniem obok obłoków kiedy jas­ność jeszcze śpi słucha­niem bi­cia serca wejdź mi w duszę (s)twórz mi życie.Dot­knij mnie jak nikt dotąd Otul mnie kołdrą swych ramion przyk­ryj pie­rzyną pocałunków Dłonią swą tak delikatnie Wędruj po niez­na­nych lądach Poz­na­waj mnie po kawałku Us­ta niech roz­grze­wają skórę Dreszcze po­zos­ta­wiając ciepłe I ciało ryt­micznie drgające Niech za­leje nas rozkosz Niech znik­nie świat Niech bra­kuje tchu Niech ciszę wy­pełni krzyk Niech po­wiet­rze znów drży A ty… bądź we mnie… bądź we mnie… Ty krop­le spa­dają powoli jak gęsty lip­co­wy miód ser­ca werbel od­bi­ja się echem od ścian za ścianą me­lodia ze sta­rej płyty me­lodia naszych młodych lat zmysły spuszczo­ne z uwięzi jak psy myśliw­skie ści­gają to co ucieka nieśmiałość mie­sza się z lękiem ucie­czki w głębię jeziora w zachłyście ekstazy a krop­le spa­dają po­woli ... *** Dział: Erotyki *** Zbig­niew Małecki Zy­cie jest da­rem, który trze­ba zwrócić, a z je­go po­siada­nia win­na brać się ra­dość. Jest diabel­nie krótkie, to fakt. Trud­no się po­godzić z tym, że ta ziem­ska pro­ces­ja ku os­ta­tecznej ciem­ności jest podróżą od­bytą, kręgiem zam­kniętym, dziełem sztu­ki wyideali­zowa­nym, me­lodii słod­kim ryt­mem, bitwą wygraną...