Spoj­rzał w za­myśle­niu na ciemną, płynącą wodę i przyszło mu do głowy, że życie jest jak rze­ka. Niektórzy żeg­lo­wali na niej po­woli, in­ni szyb­ko, jeszcze in­ni przew­ra­cali się ra­zem z łodzią.


spoj­rzał-w za­myś­niu-na ciemną-płynącą-wodę-i przyszło-mu do głowy-że życie-jest jak rze­ka-niektórzy żeg­lo­wali
tove janssonspoj­rzałw za­myśle­niuna ciemnąpłynącąwodęi przyszłomu do głowyże życiejest jak rze­kaniektórzy żeg­lo­walina niejpo­woliin­niszyb­kojeszczeprzew­ra­cali sięra­zemz łodziąspoj­rzał w za­myśle­niuw za­myśle­niu na ciemnąpłynącą wodęwodę i przyszłoi przyszło mu do głowyże życie jest jak rze­kaniektórzy żeg­lo­wali na niejna niej po­woliin­ni szyb­kojeszcze in­niin­ni przew­ra­cali sięprzew­ra­cali się ra­zemra­zem z łodziąspoj­rzał w za­myśle­niu na ciemnąpłynącą wodę i przyszłowodę i przyszło mu do głowyniektórzy żeg­lo­wali na niej po­wolijeszcze in­ni przew­ra­cali sięin­ni przew­ra­cali się ra­zemprzew­ra­cali się ra­zem z łodzią

Dysk, ja­ko że jest płas­ki, nie po­siada praw­dzi­wego ho­ryzon­tu. Niektórzy żądni przygód żeg­larze, którym od długiego wpat­ry­wania się w jaj­ka i po­marańcze przychodzą do głowy głupie po­mysły, próbo­wali cza­sem dopłynąć na an­ty­pody. I szyb­ko się prze­kony­wali, dlacze­go od­ległe stat­ki wyglądają cza­sem tak, jak­by ginęły za krawędzią świata. Dla­tego miano­wicie, że giną za krawędzią świata.Dziś, kiedy na mnie spoj­rzał, zas­ta­nawiałam się, czy mo­je oczy również wyg­la­dały tak sa­mo jak Je­go. Czy były prze­pełnione tym sa­mym blas­kiem, tym sa­mym dob­rem i spo­kojem. Później stwier­dziłam, że w Je­go do mnie skiero­wanym spoj­rze­niu było ty­le piękna i dob­rej emoc­ji, że chy­ba nig­dy nie będę w sta­nie Go w tej rzeczy dogonić.Tak dwie skraj­ności ludzkiej wrażliwości. Ko­bieta, mężczyz­na w og­niu skąpani On twar­dy jak skała Ona przy nim krucha i mała Jej lek­kie spoj­rze­nie a Je­go jak moc­ne uderzenie. Ich dłonie spot­ka­ne tak ra­zem w siebie dopasowane Chodź różni od siebie i tak w jedną całość złączą się w niebie.Bo­li by­cie tą, która szu­ka cie przez telefon I bo­li by­cie tą, która żeg­lu­je w poszu­kiwa­niu miłości Bo­li mnie ogląda­nie, że spoj­rze­nia upadają I ro­bi się wieczór i nie wiem Może później wrócisz mnie zobaczyć...Ci którzy są wyjątko­wi szyb­ciej zni­kają, szyb­ciej zeg­nają się ze światem bo prze­rośli swą epokę ..są zbyt wrażli­wi zbyt kruchy na życie w tak bez­względnej rzeczywistości...PRAW­DZI­WA MIŁOŚĆ W NAJ­WIĘKSZYM ZNACZE­NIU TE­GO SŁOWA PO­LEGA NA TYM, ŻE CHOĆBY NAM NIG­DY NIE PRZYSZŁO BYĆ RA­ZEM, JA ZAW­SZE BĘDĘ MOD­LIĆ SIĘ O TWO­JE SZCZĘŚCIE...