Spoj­rzałam w te oczy. Ich blask obudził drżący we mnie żar. Żar tlący os­tatkiem sił łkające serce. Roz­pa­lił się płomień szczęścia! I spa­dająca gwiaz­da os­tatni raz spadła daremnie. Dzięki tym oczom, spełniły się wszys­tkie piękne sny. Te cza­rodziej­ski oczy...


spoj­rzałam-w te oczy-ich-blask-obudził-drżący-we mnie-żar-Żar-tlący-os­tatkiem-ł-łkają-serce-roz­pa­lił ę-płomień
kamilka_509spoj­rzałamw te oczyichblaskobudziłdrżącywe mnieżarartlącyos­tatkiemsiłłkająceserceroz­pa­lił siępłomieńszczęściaspa­dającagwiaz­daos­tatnirazspadładaremniedziękitymoczomspełniły sięwszys­tkiepięknesnytecza­rodziej­skioczyspoj­rzałam w te oczyich blaskblask obudziłobudził drżącydrżący we mniewe mnie żarŻar tlącytlący os­tatkiemos­tatkiem siłsił łkającełkające serceroz­pa­lił się płomieńpłomień szczęściai spa­dającaspa­dająca gwiaz­dagwiaz­da os­tatnios­tatni razraz spadłaspadła daremniedzięki tymtym oczomspełniły się wszys­tkiewszys­tkie pięknepiękne snyte cza­rodziej­skicza­rodziej­ski oczyich blask obudziłblask obudził drżącyobudził drżący we mniedrżący we mnie żarŻar tlący os­tatkiemtlący os­tatkiem siłos­tatkiem sił łkającesił łkające serceroz­pa­lił się płomień szczęściai spa­dająca gwiaz­daspa­dająca gwiaz­da os­tatnigwiaz­da os­tatni razos­tatni raz spadłaraz spadła daremniedzięki tym oczomspełniły się wszys­tkie pięknewszys­tkie piękne snyte cza­rodziej­ski oczy

`To spoj­rze­nie, które przyćmiewa wszys­tkie in­ne. Jest cza­rujące, pełne blas­ku, i miłości. Oczy pochłaniające wszys­tkie słoneczne pro­mienie, i mi­liony gwiazd.Kiedy mogę zasnąć przy To­bie, od­da­jesz mi cząstkę siebie Da­jesz mi ciepło i spra­wiasz, że czuję się bezpiecznie Wiem, że tej no­cy cze­kają mnie tyl­ko piękne sny A kiedy się budzę, widzę Anioła Da­jesz mi swój uśmiech i blask Do­dajesz sił na walkę z codziennością...Czy wiesz, że Two­je oczy Spa­lają mnie jak ogień Gdy pat­rzę w Two­je oczy Zaczy­na się dzień A gdy wszys­tkich my­lił mój uśmiech, pot­ra­fiłeś spoj­rzeć mi w oczy i wie­dzieć, że nic nie jest w porządku.A może jut­ra nie ma może os­tatni raz mo­je oczy szu­kają twoich w bez­kre­sie nocy i rodzi się cisza na pro­gu dłoni może os­tatni raz od palców po zagłębienia bioder ciągnie się horyzont może ostatni...-Spójrz mi w oczy. -Masz bar­dzo piękne oczy. -Ale pat­rz na nie inaczej. -Te­raz też są równie piękne jak wcześniej. -To tyl­ko powłoka, spójrz głębiej. -Nie ro­zumiem. -Wiem, mnie nikt nie ro­zumie. Gdy­byś się im przyj­rzał, tak jak cie o pro­siłam, to nie zro­zumienie również byś w nich zobaczył.