Spot­ka­li się po ro­ku tam gdzie poz­na­li ob­cy so­bie, chłodem się przy­wita­li przy­pad­ko­we spot­ka­nie a ile emocji dla niej wil­gotne oczy,a dla niego ,a dla niego nic 


spot­ka­li ę-po ro­ku-tam-gdzie-poz­na­li-ob­cy-so­bie-chłodem ę-przy­wita­li-przy­pad­ko­we-spot­ka­nie-a-ile-emocji-dla-niej
cailleachspot­ka­li siępo ro­kutamgdziepoz­na­liob­cyso­biechłodem sięprzy­wita­liprzy­pad­ko­wespot­ka­nieileemocjidlaniejwil­gotneoczyaniegoa dlanic spot­ka­li się po ro­kupo ro­ku tamtam gdziegdzie poz­na­lipoz­na­li ob­cyob­cy so­biechłodem się przy­wita­liprzy­wita­li przy­pad­ko­weprzy­pad­ko­we spot­ka­nieile emocjiemocji dladla niejniej wil­gotnedla niegoa dla niegoniego nic spot­ka­li się po ro­ku tampo ro­ku tam gdzietam gdzie poz­na­ligdzie poz­na­li ob­cypoz­na­li ob­cy so­biechłodem się przy­wita­li przy­pad­ko­weprzy­wita­li przy­pad­ko­we spot­ka­niespot­ka­nie a ilea ile emocjiile emocji dlaemocji dla niejdla niej wil­gotnea dla niego nic 

Wrócił z da­leka dla niej , by przy­tulić ją i rzekł,że od tej chwi­li żyje tyl­ko dla niej , po cza­sie ich dłonie splotły się wzrok spot­kał się by ich ser­ca ra­zem za­biły wspólnym ryt­mem ...Jeśli dla kogoś nie ma już nic świętego, to wszystko staje się znów dla niego święte w sposób bardziej ludzki.Tak nag­le się poz­na­li. Tak przy­pad­ko­wo. Przez przy­padek poz­na­wali się co­raz bar­dziej i bar­dziej. Tak sta­li się dla siebie naj­ważniej­szy­mi ludźmi na świecie. Zu­pełnie przez przypadek.Bez Niego nie pot­ra­fiła już być ko­bietą, dla­tego stała się pot­wo­rem. Głod­na miłości, z mężem na kar­ku, de­lek­to­wała się wy­myślo­nym ado­rato­rem. W potędze swo­jej wo­li - nieugiętej, gnębiła za­kocha­ne ko­biety, to dla niej naj­bar­dziej fas­cy­nujące zajęcie. Roz­marzo­na o aniele i ślub­nym ko­bier­cu, ręką diabła maczała nóż w przy­jaciół sercu.Jes­teś daleko A może sie­dzisz obok? Znaczysz dla mnie dużo, Przy To­bie pragnę być sobą. Zam­knę oczy, Gdy je ot­worze chcę Ciebie przy so­bie, Uczuć do­tyk i na­pawać się uśmiechem. Kochać Cię Bar­dziej niż wcześniej. Budzić się przy To­bie i pat­rzeć, jak zasypiasz... Chcę by wie­dział o tym świat, Lecz to będzie nasza słod­ka tajemnica...Zbliżam się a Ty oddalasz, Sta­ram się ale nie widzisz. A gdy odejdę.. Niezauważysz. Dla Ciebie nic, Nic, nie jes­tem wart. Poz­nałem ten smak. Od­chodzę. Tak, tam.. Daleko. Dałem os­tatni znak. Kiedyś przy­pom­nisz sobie, Gdy ktoś ser­ce Twe przebije. I zro­zumiesz sam, Ile dob­re­go włożyłem w nas, A co od Ciebie dostałem... Gdy na niewiele czekałem. ~Mar­cin Pa­weł Twardysko