Sta­nisław August Po­niatow­ski wie­dział, że si­kanie pod wiatr by­wa opłaka­ne w skut­kach. Gdy za­poz­nał się z Ka­tarzyną to można by rzec, że wy­sikał się na tornado.


sta­nisław-august-po­niatow­ski-wie­dział-że ­kanie-pod-wiatr-by­wa-opłaka­ne-w skut­kach-gdy za­poz­nał ę-z ka­tarzyną
cЯuelcomasta­nisławaugustpo­niatow­skiwie­działże si­kaniepodwiatrby­waopłaka­new skut­kachgdy za­poz­nał sięz ka­tarzynąto możnaby rzecże wy­sikał sięna tornadosta­nisław augustaugust po­niatow­skipo­niatow­ski wie­działże si­kanie podpod wiatrwiatr by­waby­wa opłaka­neopłaka­ne w skut­kachgdy za­poz­nał się z ka­tarzynąz ka­tarzyną to możnato można by rzecże wy­sikał się na tornadosta­nisław august po­niatow­skiaugust po­niatow­ski wie­działże si­kanie pod wiatrpod wiatr by­wawiatr by­wa opłaka­neby­wa opłaka­ne w skut­kachgdy za­poz­nał się z ka­tarzyną to możnaz ka­tarzyną to można by rzec

Podzi­wiała ją i była strasznie o nią zazdrosna. Chciała ją mieć tyl­ko dla siebie. Chciała żeby nikt nie poz­nał jej bliżej i nie do­wie­dział się ja­ka jest. Czuła, że każdy, kto ją poz­na, także zechce mieć ją tyl­ko dla siebie...Człowiek ma ty­le obo­wiązków, że uni­kanie ich sta­je się pod­sta­wowym obowiązkiem.Ko­bieto, ko­bieto, jes­teś ot­chłanią, piekłem, ta­jem­nicą, i ten kto po­wie­dział, że cię poz­nał, jest po trzyk­roć głupcem.Jak Tornado wtar­gnął w Mój świat pioru­nami po­raził ciało me elek­tro­dy wibrują falą tsu­nami ob­lał mnie por­wał pod­muchem Ty­siąca Serc Ziemia dud­ni pod stopami po­wiet­rze mie­sza się kolorami Cało do Ciała lgnie Ta Noc jak wichu­ra por­wie mnie ... 20.06.2015 Malusia_035 Up­rzej­mie Proszę dro­gich NKo­wiczów jak już ko­piuje­cie mo­je wier­sze to po­dawaj­cie pod nim auto­ra .Dziękuję za uwagę I poz­dra­wiam Ciep­lutko :) - Może najwłaści­wiej byłoby um­rzeć w tym mo­men­cie - po­wie­dział ka­waler mal­tański. - Czy nie czu­jesz, pa­nie, prag­nienia, by zwiesić się na wy­locie lu­fy ar­matniej i osunąć się do morza? Wszys­tko od­byłoby się szyb­ko i wie­dzieli­byśmy już... - Tak, lecz led­wie byśmy się do­wie­dzieli, przes­ta­libyśmy wie­dzieć - od­parł Robert.I tak dzień zmar­no­wał na cze­kanie, co, jak wie­dział, było grzechem: każdą chwilę na­leży przeżywać. Cze­kanie to grzech prze­ciw cza­som, które do­piero na­dejdą, jak również prze­ciw obec­nym, zlek­ce­ważonym chwilom.