stoisz obok mnie ale znikasz wciąż znikasz co­raz bar­dziej niewidzialna nieodczuwalna wciąż znikasz mi­mo, że stoisz obok mnie mam Cię co­raz mniej i gu­bię się bo bi­cie Two­jego ser­ca już mnie nie prowadzi padłam Ci do stóp chciałam chwy­cić Twoją dłoń nic nie ważne.. pa­mięć Two­ja była studnią te­raz to tyl­ko kałuża kiedyś też będziesz samotna u Twoich stóp ok­ruszki mo­jego serca lecz Ty pat­rzysz w niebo nie widzisz kruszysz bardziej 


stoisz-obok-mnie-ale-znikasz-wciąż-znikasz-co­raz-bar­dziej-niewidzialna-nieodczuwalna-wciąż-znikasz-mi­mo-że stoisz-obok-mnie-mam-cię
wenaa01stoiszobokmniealeznikaszwciążco­razbar­dziejniewidzialnanieodczuwalnami­może stoiszmamcięmniejgu­bięsiębobi­cietwo­jegoser­cajużnie prowadzipadłamci do stópchciałamchwy­cićtwojądłońnicnie ważnepa­mięćtwo­jabyłastudniąte­razto tyl­kokałużakiedyśteżbędzieszsamotnatwoichstópok­ruszkimo­jegosercaleczty pat­rzyszw nieboniewidziszkruszyszbardziej stoisz obokobok mniemnie aleale znikaszznikasz wciążwciąż znikaszznikasz co­razco­raz bar­dziejbar­dziej niewidzialnaniewidzialna nieodczuwalnanieodczuwalna wciążwciąż znikaszznikasz mi­może stoisz obokobok mniemnie mammam cięcię co­razco­raz mniejmniej ii gu­bięgu­bię sięsię bobo bi­ciebi­cie two­jegotwo­jego ser­caser­ca jużjuż mniemnie nie prowadzinie prowadzi padłampadłam ci do stópci do stóp chciałamchciałam chwy­cićchwy­cić twojątwoją dłońdłoń nicnic nie ważnepa­mięć two­jatwo­ja byłabyła studniąstudnią te­razte­raz to tyl­koto tyl­ko kałużakałuża kiedyśkiedyś teżteż będzieszbędziesz samotnasamotna uu twoichtwoich stópstóp ok­ruszkiok­ruszki mo­jegomo­jego sercaserca leczlecz ty pat­rzyszty pat­rzysz w niebow niebo nienie widziszwidzisz kruszyszkruszysz bardziej stoisz obok mnieobok mnie alemnie ale znikaszale znikasz wciążznikasz wciąż znikaszwciąż znikasz co­razznikasz co­raz bar­dziejco­raz bar­dziej niewidzialnabar­dziej niewidzialna nieodczuwalnaniewidzialna nieodczuwalna wciążnieodczuwalna wciąż znikaszwciąż znikasz mi­może stoisz obok mnieobok mnie mammnie mam cięmam cię co­razcię co­raz mniejco­raz mniej imniej i gu­bięi gu­bię sięgu­bię się bosię bo bi­ciebo bi­cie two­jegobi­cie two­jego ser­catwo­jego ser­ca jużser­ca już mniejuż mnie nie prowadzimnie nie prowadzi padłamnie prowadzi padłam ci do stóppadłam ci do stóp chciałamci do stóp chciałam chwy­cićchciałam chwy­cić twojąchwy­cić twoją dłońtwoją dłoń nicdłoń nic nie ważnepa­mięć two­ja byłatwo­ja była studniąbyła studnią te­razstudnią te­raz to tyl­kote­raz to tyl­ko kałużato tyl­ko kałuża kiedyśkałuża kiedyś teżkiedyś też będzieszteż będziesz samotnabędziesz samotna usamotna u twoichu twoich stóptwoich stóp ok­ruszkistóp ok­ruszki mo­jegook­ruszki mo­jego sercamo­jego serca leczserca lecz ty pat­rzyszlecz ty pat­rzysz w nieboty pat­rzysz w niebo niew niebo nie widzisznie widzisz kruszyszwidzisz kruszysz bardziej 

Nie, to nie niebo się uśmiecha. To ja. Ono je­dynie się śmieje z mo­jego szczęścia. Wygrałam. Wciąż cię kocham. Ale już nie łkam, kiedy nad­chodzi noc. Łzy nie pod­rażniają mi policzków. I dobrze. Nie wiem ile dni mi pozostało.. Tak czy inaczej jest ich co­raz mniej. Pragnę się radować, spełniać swe marzenia, reali­zować cele. Proszę, nie przeszkadzaj mi w tym, już nig­dy więcej. Jeśli tyl­ko umiesz, miej dla mnie trochę więcej szacunku. 20.05.2011 Kocham Cię. Nie chce sie klo­cic. Chciałabym być dla Ciebie wys­tar­czająco dob­ra. naj­lep­sza.nie od­bieraj mi za nic te­go szczęścia ja­kim jest Twój od­dech. Two­ja obec­ność. możesz mil­czeć, nie słuchać, nie pat­rzeć. ale bądź i od cza­su do cza­su mnie całuj, non stop poz­wa­lając mi słyszeć bi­cie Two­jego ser­ca bo je­mu mil­czeć nie wolno.Zep­sułeś mo­je za­sady gry Gry którą na­zywa­my życie Te­raz wszys­tko przegrałam nie mam nic a ty stoisz przy mnie jak gdy­by nig­dy nic i mówisz że się nic nie stało że kiedyś zro­zumiem dlacze­go tak postąpiłeś ty­le na ile potrafię będę próbował byś była szczęśliwa bez niepot­rzeb­nych słów zwyczaj­nie na co dzień tak jak ty byłaś przy mnie zostanę te­go mnie nauczyłaś kiedy zasypiasz widzę zmęczo­ne dłonie dziś wiem wiele zro­biłbym inaczej ty z ty­lu dróg wyb­rałaś właśnie tą dzięki tobie nie jes­tem tym kim byłem kiedyś chodźmy jeszcze raz na spacer twoją aleją niech nic się nie liczy lu­bię kiedy jes­teś uśmiechnięta chciałbym abyś to wiedziała a jeśli nie zos­ta­nie już dużo czasu zat­rzy­mam się dumny i po­pat­rzę w niebo ...Czekam... Pełna emoc­ji i eufo­rii Dziś zno­wu cię poczuję... Mo­je ciało stęsknione Do­maga się twoich pie­szczot Prag­nie poczuć twój od­dech na skórze I nie ważne ko­go przed chwilą całowałeś I nie ważne ko­go przytulałeś Za­raz mnie dot­kniesz Za chwilę uga­sisz moją tęsknotę Jeszcze tyl­ko moment... I zno­wu poczuję Cię w so­bie I zno­wu zas­ma­kuję twej męskości I za chwilę będę zno­wu spełniona... Czekam... A czas ze mnie drwi...Nic mnie już nie smu­ci , ani też nie cie­szy .Nic mnie już nie bo­li , nie po­siadam wo­li. Nic mnie już nie ku­si , na­wet żeby zgrzeszyć.Jes­tem też po­wol­na , bo gdzie mam się spie­szyć?Nie od­czu­wam głodu , nie od­czu­wam chłodu , a Ty py­tasz : ''Co tam u mnie ?