Stra­cić ko­goś kocha­nego to zmienić swo­je życie na zaw­sze. Nie przeżyjesz te­go, bo 


stra­ć-ko­goś-kocha­nego-to zmienić-swo­-życie-na zaw­sze-nie przeżyjesz-te­go-bo to-jest osobą-którą-kochasz-ból prze­mija
jeanette wintersonstra­cićko­gośkocha­negoto zmienićswo­jeżyciena zaw­szenie przeżyjeszte­gobo tojest osobąktórąkochaszból prze­mijaspo­tykaszno­wychludzialepus­tkanig­dy sięnie wy­pełniajakżeby mogłaŚmierćnie osłabiawyjątko­wościko­gośktoznaczyłaż ty­leby go opłakiwaćstra­cić ko­gośko­goś kocha­negokocha­nego to zmienićto zmienić swo­jeswo­je życieżycie na zaw­szenie przeżyjesz te­goktórą kochaszspo­tykasz no­wychno­wych ludziale pus­tkapus­tka nig­dy sięnig­dy się nie wy­pełniaŚmierć nie osłabianie osłabia wyjątko­wościwyjątko­wości ko­gośkto znaczyłznaczył aż ty­lestra­cić ko­goś kocha­negoko­goś kocha­nego to zmienićkocha­nego to zmienić swo­jeto zmienić swo­je życieswo­je życie na zaw­szespo­tykasz no­wych ludziale pus­tka nig­dy siępus­tka nig­dy się nie wy­pełniaŚmierć nie osłabia wyjątko­wościnie osłabia wyjątko­wości ko­gośkto znaczył aż ty­le

Ciągle pi­sała o pus­tce. O tra­ceniu ko­goś. O sa­mot­ności. Była tak głupia, że nie zda­wała so­bie spra­wy jak to jest ko­goś ut­ra­cić nap­rawdę. Na zaw­sze. Nie mówiła o NIM, ani o n i m.O kimś, ko­mu nie zdążyła jeszcze wielu rzeczy po­wie­dzieć i bru­tal­nie jej uświado­miono, że już te­go nie zrobi.Na­wet włas­ny ból nie jest tak ciężki jak ból z kimś współod­czu­wany, ból za ko­goś, dla ko­goś, zwielok­rotniony przez wyobraźnię.Kocha­nego ciała nig­dy nie za wiele, Ale, ty, gru­basie, idź w cho­lerę! __________________________ Straszna dys­kry­minac­ja otyłych osób. Naj­gor­sze, kiedy spo­tyka niewin­ne dziec­ko, które jest np. wyśmiewa­ne w szko­le.. Najza­baw­niej­sze jest to, że znałam grub­sze­go chłopa­ka i on na wi­dok otyłej dziew­czy­ny mówił Do­piero gdy ko­goś stra­cimy, uświada­miamy so­bie jak wiele dla nas znaczył...Co zro­bić gdy jest się kocha­nym a się nie kocha te­go ko­goś po­mimo je­go sta­rań? Czy wol­no im po­zos­ta­wić taką osobę przy so­bie? Co zro­bię tej oso­bie jeśli po miesiącach, może la­tach, po­wiem: Po­waga sytuacji Ludzie poważni Bez humoru Wszys­cy zamyśleni Wspo­mina­ja cos, mysla Nikt sie nie smieje Cisza, smu­tek, łzy Ludzie wpat­rze­ni gdzies Słychac szlochanie Tak to pogrzeb... Nie wiado­mo kogo Mo­ze ko­gos zna­nego,a mo­ze tylko sza­rego człowieka, mo­ze ko­gos bezdomnego Ale to jed­nak śmierc... Mo­zemy tyl­ko wspo­minac te­go czlowieka, Bo cza­su nie cofniemy Nie cof­niemy te­go co mu powiedzielismy... Życie jest zbyt krot­kie na kłot­nie i nieprzyjemnosci... Pa­mietaj! Wy­korzys­taj je dobrze.