Stra­ciłam dobrą opi­nię - i nig­dy mi jej nie brakowało.


stra­łam-dobrą-opi­ę- i nig­dy-mi jej-nie brakowało
mae weststra­ciłamdobrąopi­nię i nig­dymi jejnie brakowałostra­ciłam dobrądobrą opi­nię i nig­dy mi jejmi jej nie brakowałostra­ciłam dobrą opi­nię i nig­dy mi jej nie brakowało

Po ko­lej­nej słabej oce­nie, stra­ciłam chęci i motywacje.Stałam tyłem do no­wej miłości, żeg­nając starą. Stra­ciłam obie.Czy stra­ciłam już nadzieję? Nie wiem. Nie wiem czy pot­ra­fię też cze­kać. Ale nie wyob­rażam so­bie, by mo­je życie wyglądało inaczej niż bez te­go, o czym pragnę.„Chy­ba nig­dy ni­kogo nie od­rzu­ciłam nap­rawdę. Po pros­tu ludzie po­zos­ta­wali gdzieś po­za mną i tyle”.Sa­mi wpa­damy w ra­miona miłości, by zno­sić wsze­lakie tor­tu­ry. Stra­ciłam rachubę kto jest sa­dystą, a kto ma­sochistą, nie wspo­minając o tych którzy owe skłon­ności łączą w pary.Wszys­tko spra­wiało, że czułam się źle Zaczęłam chro­nić się przed wszystkim Te­raz wiem, że to co stra­ciłam odeszło w da­leką drogę...