Strzeż mnie, Boże, od przy­jaciół, a od niep­rzy­jaciół ob­ro­nię się sam.


strzeż-mnie-boże-od przy­jaciół-a od niep­rzy­jaciół-ob­ro­ę ę-sam
françois-marie arouet de voltaire (wolter)strzeżmniebożeod przy­jacióła od niep­rzy­jaciółob­ro­nię sięsamstrzeż mniea od niep­rzy­jaciół ob­ro­nię sięob­ro­nię się sama od niep­rzy­jaciół ob­ro­nię się sam

Kiedyś miłość bliźniego wy­rażała się w po­lece­niu Przy­jaciół i niep­rzy­jaciół trze­ba sądzić jed­na­kową miarą.Strzeż się przy­jaciół, którzy kochają two­je błędy.Który się począł Sam z Siebie, pośrod­ku Duch Święty, i Sam zesłał Siebie, Od­ku­piciel, między Sobą a in­ny­mi, umęczon przez Swych niep­rzy­jaciół, ob­nażony i ubiczo­wany, przy­bity jak nieto­perz do wrót sto­doły, zagłodzo­ny na drze­wie krzyża. Pog­rze­bion, zmar­twychwstał, spus­toszył piekło, wstąpił na niebiosa i od dziewiętnas­tu stu­leci sie­dzi na pra­wicy Sa­mego Siebie i będzie sądził żywych i umarłych, gdy wszys­cy żywi będą już umarli.Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam.Gdy pro­si cię niep­rzy­jaciel, spełń je­go prośbę, ale strzeż się go po­tem podwójnie.