...Sycę się Tobą codziennie niezmiennie nienasycony poz­wa­lam po­ruszać się wargą które skradają smak skóry niewyob­rażal­nie szybuję gu­biąc zmysły zbieram nagość czując miły eden (...)Ot­rzyj się biod­ra­mi wzdychając lek­ko w twarz skosztuj sma­ku ust ...zakazanych w ma­pie ciała puzzlem w jed­ność połączonych dając się ponieść szalenie...(...) w do­tyku ukradkiem niez­mien­nie ot­warte dłonie od­czu­wal­ne niena­syce­nie cier­pkiego wina wpat­ruję się w kieliszek łapczywie,bezczelnie daję się po­nieść cieniu ...pa­pilar­nych doznań ty­siąca nienaz­wa­nych dni zos­ta­wione tam w szufladzie Z lis­tu 12.11.2012 godzi­na 3'39 


sycę ę-tobą-codziennie-niezmiennie-nienasycony-poz­wa­lam-po­ruszać ę-wargą-które-skradają-smak-skóry-niewyob­rażal­nie-szybuję
prohibitum amorsycę siętobącodziennieniezmiennienienasyconypoz­wa­lampo­ruszać sięwargąktóreskradająsmakskóryniewyob­rażal­nieszybujęgu­biączmysłyzbieramnagośćczującmiłyedenot­rzyj siębiod­ra­miwzdychająclek­kow twarzskosztujsma­kuustzakazanychma­pieciałapuzzlemw jed­nośćpołączonychdając sięponieśćszaleniedo­tykuukradkiemniez­mien­nieot­wartedłonieod­czu­wal­neniena­syce­niecier­pkiegowinawpat­ruję sięw kieliszekłapczywiebezczelniedaję siępo­nieśćcieniupa­pilar­nychdoznańty­siącanienaz­wa­nychdnizos­ta­wionetamw szufladziez lis­tu12112012godzi­na3'39 sycę się tobątobą codzienniecodziennie niezmiennieniezmiennie nienasyconynienasycony poz­wa­lampoz­wa­lam po­ruszać siępo­ruszać się wargąwargą którektóre skradająskradają smaksmak skóryskóry niewyob­rażal­nieniewyob­rażal­nie szybujęszybuję gu­biącgu­biąc zmysłyzmysły zbieramzbieram nagośćnagość czującczując miłymiły edeneden ()ot­rzyj się()ot­rzyj się biod­ra­mibiod­ra­mi wzdychającwzdychając lek­kolek­ko w twarzw twarz skosztujskosztuj sma­kusma­ku ustust zakazanychzakazanych ww ma­piema­pie ciałaciała puzzlempuzzlem w jed­nośćw jed­ność połączonychpołączonych dając siędając się ponieśćponieść szalenie()szalenie() ww do­tykudo­tyku ukradkiemukradkiem niez­mien­nieniez­mien­nie ot­warteot­warte dłoniedłonie od­czu­wal­neod­czu­wal­ne niena­syce­nieniena­syce­nie cier­pkiegocier­pkiego winawina wpat­ruję sięwpat­ruję się w kieliszekdaję się po­nieśćpo­nieść cieniucieniu pa­pilar­nychpa­pilar­nych doznańdoznań ty­siącaty­siąca nienaz­wa­nychnienaz­wa­nych dnidni zos­ta­wionezos­ta­wione tamtam w szufladziew szufladzie z lis­tugodzi­na 3'39 sycę się tobą codziennietobą codziennie niezmienniecodziennie niezmiennie nienasyconyniezmiennie nienasycony poz­wa­lamnienasycony poz­wa­lam po­ruszać siępoz­wa­lam po­ruszać się wargąpo­ruszać się wargą którewargą które skradająktóre skradają smakskradają smak skórysmak skóry niewyob­rażal­nieskóry niewyob­rażal­nie szybujęniewyob­rażal­nie szybuję gu­biącszybuję gu­biąc zmysłygu­biąc zmysły zbieramzmysły zbieram nagośćzbieram nagość czującnagość czując miłyczując miły edenmiły eden ()ot­rzyj sięeden ()ot­rzyj się biod­ra­mi()ot­rzyj się biod­ra­mi wzdychającbiod­ra­mi wzdychając lek­kowzdychając lek­ko w twarzlek­ko w twarz skosztujw twarz skosztuj sma­kuskosztuj sma­ku ustsma­ku ust zakazanychust zakazanych wzakazanych w ma­piew ma­pie ciałama­pie ciała puzzlemciała puzzlem w jed­nośćpuzzlem w jed­ność połączonychw jed­ność połączonych dając siępołączonych dając się ponieśćdając się ponieść szalenie()ponieść szalenie() wszalenie() w do­tykuw do­tyku ukradkiemdo­tyku ukradkiem niez­mien­nieukradkiem niez­mien­nie ot­warteniez­mien­nie ot­warte dłonieot­warte dłonie od­czu­wal­nedłonie od­czu­wal­ne niena­syce­nieod­czu­wal­ne niena­syce­nie cier­pkiegoniena­syce­nie cier­pkiego winacier­pkiego wina wpat­ruję sięwina wpat­ruję się w kieliszekdaję się po­nieść cieniupo­nieść cieniu pa­pilar­nychcieniu pa­pilar­nych doznańpa­pilar­nych doznań ty­siącadoznań ty­siąca nienaz­wa­nychty­siąca nienaz­wa­nych dninienaz­wa­nych dni zos­ta­wionedni zos­ta­wione tamzos­ta­wione tam w szufladzietam w szufladzie z lis­tu

Ohyd­ny sa­molub z po­koju nie wychodzi. Niewyob­rażal­ny odór tam pa­nuje. Za­ciąga się smro­dem swych włas­nych po­pierdów, ob­le­wa swym moczem i kałem sma­ruje. A mat­ka go kocha, bo to jest jej dziec­ko i dum­na jest z fak­tu, że go urodziła. Choć cza­sem żałuje, że gdy na świat przyszedł to wor­ka nie wzięła i nie utopiła.Niekon­tro­lowa­ny sen prze­pełnia za­rem doznań Pie­szcza­cych głod­ne de­likat­nych cier­ni zmysly Uno­si się w po­wiet­rzu poz­wa­lając wdychać Ciężar prag­nień niepo­koju Niebez­pie­czeństwo wul­ka­nu trys­ka Tu­lac mnie do wnętrza brud­ne­go myśli Do­tyk niewidzial­ny prze­wiewa ba­wiąc się Ciałem win­nym grzechów Dreszcze na­ras­tają Od­dech cięższy je­kow doznaniami Każe nie myśleć Nie ma kon­sekwen­cji Czys­ta przy­jem­ność poz­ba­wiona życia Twój do­tyk subtelny Jest jak let­ni wiatr Co błądzi nieśmiało By duszy nie spłoszyć Zgłębia ta­jem­ni­ce Roz­grza­nego ciała Budzi śpiące zmysły Od­dając rozkoszy Czując pod palcami Każde ciała drżenie Pre­ludium uniesień Po­całun­kiem wieńczy Bo kiedy się kocha Prag­nie się bliskości A kiedy się spełnia Do­tyka się tęczy .Nic nie jest niez­mien­ne prócz przy­rodzo­nych i niez­by­wal­nych praw człowieka.Uśmie­cham się do moich smut­nych myśli, Uśmie­cham się do sza­rych, nud­nych spraw I wra­ca smak - smak ciepłych słońcem wiśni, Co zos­tał hen, za morzem czar­nych kaw... Do marzeń mych, co się na wiet­rze chwieją Co dzień, z nadzieją, pier­wsza uśmie­cham się! Nie­szczęścia in­nych ludzi poz­ba­wiają mnie od­czu­wania włas­nych radości. Mam się znie­czu­lić?, prze­cież świata nie zmienię!, a moi blis­cy chcą mnie widzieć szczęśliwą!? Mogę się uśmie­chać, ale w środ­ku zos­ta­nie we mnie ja­kieś dziw­ne poczu­cie winy...