Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało.


szczęście-to-łza-którą-ę-otarło-i-uśmiech-który-ę-wywołało
maxence van der meerschszczęścietołzaktórąsięotarłouśmiechktórywywołałoktórą sięsię otarłootarło ii uśmiechktóry sięsię wywołałoszczęście to łzaktórą się otarłosię otarło iotarło i uśmiechktóry się wywołałoktórą się otarło isię otarło i uśmiechktórą się otarło i uśmiech

Jest ta­kie spoj­rze­nie na świecie, które da­je całko­wite ukojenie. Jest ta­ki uśmiech, który od­biera wszel­kie tros­ki. Jest także miłość, która nig­dy nie prze­mija. To spoj­rze­nie, uśmiech i miłość dziecka.Uważam za szczęśliwego tego, który szczęście swoje zawdzięcza naturze, ale podziwiam i szanuję tego, który szczęście stworzył sobie sam, który stworzył je silną wolą i energią.Roz­ma­wiałam z przyjaciółką. Nag­le ona powiedziała: - Szczęście ci ucieka. - Wiem.- odpowiedziałam - To dlacze­go sie­dzisz tu­taj ze mną za­miast ro­bić wszys­tko żeby było Two­je? - za­pytała jak­by z pre­ten­sją w głosie. - Muszę cze­kać, aż do mnie wróci. - A jeśli nie wróci? - Wróci. Ja to wiem. - Skąd? Te­raz na mo­jej twarzy po­jawił się uśmiech. - To obiet­ni­ca, którą widzę w każdym je­go spojrzeniu.Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza - uśmiech.Jest ta­ka cier­pienia gra­nica, za którą się uśmiech po­god­ny zaczyna.gałąź drzewa ugięła się pod ciężarem Twoich lęków os­tatnia już łza zmoczyła ziemię ziemię która była spragniona Twoich stóp lecz nie mogła ich dosięgnąć Ty sam ot­worzyłeś so­bie drzwi do wieczności kluczem słabości nie walczyłeś uważałeś, że nie ma sensu za­pom­niałeś, że w łóżeczkach spo­koj­nie spały te małe istotki które co wieczór zabierałeś do krainy wyobraźni gdy miałeś nap­rawdę dość one po­magały Ci zapomnieć one mi­mowol­nie wy­woływały uśmiech na Two­jej twarzy wbiłeś wzrok w ziemię użyźniając ją strachem słowem uwięzionym w gardle pożeg­nałeś się z mgłą a is­totki spały