Szczęście wy­daje się na­tural­nym sta­nem, gdy się go doz­na­je i nieosiągal­ne, kiedy się go nie doświad­cza.(...) To jak nauka ob­ce­go języ­ka. Możesz pow­tarzać w myślach słowa, ale nie nau­czysz się ni­mi władać, póki nie zbie­rzesz się na od­wagę i nie wymówisz ich głośno.


szczęście-wy­daje ę-na­tural­nym-sta­nem-gdy ę-go doz­na­-i nieosiągal­ne-kiedy ę-go nie doświad­cza-to jak nauka-ob­­go
pomyslowajestemszczęściewy­daje sięna­tural­nymsta­nemgdy sięgo doz­na­jei nieosiągal­nekiedy sięgo nie doświad­czato jak naukaob­ce­gojęzy­kamożesz pow­tarzaćw myślachsłowaalenie nau­czysz sięni­miwładaćpókinie zbie­rzesz sięna od­wagęi nie wymówiszichgłośnoszczęście wy­daje sięwy­daje się na­tural­nymna­tural­nym sta­nemgdy się go doz­na­jego doz­na­je i nieosiągal­neto jak nauka ob­ce­goob­ce­go języ­kamożesz pow­tarzać w myślachw myślach słowaale nie nau­czysz sięnie nau­czysz się ni­mini­mi władaćpóki nie zbie­rzesz sięnie zbie­rzesz się na od­wagęna od­wagę i nie wymówiszi nie wymówisz ichich głośnoszczęście wy­daje się na­tural­nymwy­daje się na­tural­nym sta­nemgdy się go doz­na­je i nieosiągal­neto jak nauka ob­ce­go języ­kamożesz pow­tarzać w myślach słowaale nie nau­czysz się ni­minie nau­czysz się ni­mi władaćpóki nie zbie­rzesz się na od­wagęnie zbie­rzesz się na od­wagę i nie wymówiszna od­wagę i nie wymówisz ichi nie wymówisz ich głośno

Szczęście nie jest prze­cież sta­nem wie­cznym. Zresztą też i nie ok­re­sowym. Szczęście to po pros­tu ta­ki skur­cz ser­ca, które­go doz­na­je się cza­sami, kiedy człowieka prze­pełnia ta­ka ra­dość, że wprost trud­no ją znieść. Zni­ka równie szyb­ko jak się po­jawia. I nie ma go, dopóki nie na­dej­dzie zno­wu, by spra­wić, że człowiek uz­na życie za naj­wspa­nial­szy dar.Ale nau­czyłem się, że można żyć da­lej, bez względy na to, jak niemożli­wie się to wy­daje, i że ból... łagod­nieje.Nie mi­ja całko­wicie, lecz po pew­nym cza­sie nie jest już ta­ki dominujący.Próżno pow­tarzać, że człowiek po­winien się za­dowo­lić spo­kojem. Człowiek pot­rze­buje czy­nu, gdy go nie znaj­du­je - sam sta­je się je­go autorem.Nie będę ni­kogo nau­czał i mo­rały dziś tu prawił zdarzało się tak że życiem człowiek się zadławił widziałem dob­ro i chęć życia bo jak ma się mały człek nie cie­szyć gdy nie chce więcej nic od życia pa­le lat zle­ciało dzięki doświad­cze­niu się dorastało jed­nak gdy la­ta te mi­jały świat w oczach małego chłopca sta­wał się dość sza­ry te­raz nie pa­mięta te­go pamięć bo is­tnieje tam tyl­ko złych chwil zamieć.Jakże gorzkie jak piołun jest po­wol­ne roz­sta­wanie się z ukocha­nymi is­to­tami. O ileż łat­wiej do­konać jed­ne­go cięcia i po­zos­tać w sa­mot­ności, która jest na­tural­nym sta­nem człowieka.Życie jest jak ro­wero­wa wy­cie­czka górska, gdy u podnóża góry wy­bie­rzesz dro­ge pros­ta, łatwą, i na ko­lej­nych roz­widle­niach wy­bierał po­dob­ne, nie bedziesz miał się czym chwa­lić gdy w końcu wszys­tkie dro­gi będą pro­wadzić w dół. Prze­ciw­nie gdy będziesz się męczył i sta­rał, za­jedziesz o wiele da­lej, i na­wet jeśli nie uda Ci sie wjechac na szczyt, możesz być z siebie dumny.