Szczęśli­wym byc to przy­wilej kochających. Bo czyż jest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­go od kocha­nia, czy kom­fortu uczu­cia by­cia kochanym?? 


szczęśli­wym-byc-to przy­wilej-kochających-bo-czyż-jest coś-bar­dziej-uszczęśli­wiają­go-od kocha­nia-czy-kom­fortu-uczu­cia
kamilka_509szczęśli­wymbycto przy­wilejkochającychboczyżjest cośbar­dziejuszczęśli­wiające­good kocha­niaczykom­fortuuczu­ciaby­ciakochanym szczęśli­wym bycbyc to przy­wilejto przy­wilej kochającychbo czyżczyż jest cośjest coś bar­dziejbar­dziej uszczęśli­wiające­gouszczęśli­wiające­go od kocha­niaczy kom­fortukom­fortu uczu­ciauczu­cia by­ciaszczęśli­wym byc to przy­wilejbyc to przy­wilej kochającychbo czyż jest cośczyż jest coś bar­dziejjest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­gobar­dziej uszczęśli­wiające­go od kocha­niaczy kom­fortu uczu­ciakom­fortu uczu­cia by­ciaszczęśli­wym byc to przy­wilej kochającychbo czyż jest coś bar­dziejczyż jest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­gojest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­go od kocha­niaczy kom­fortu uczu­cia by­ciabo czyż jest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­goczyż jest coś bar­dziej uszczęśli­wiające­go od kocha­nia

Każdy etap życia ma włas­ne rodza­je miłości. I niep­rawdą jest, że do­rośli kochają bar­dziej, a młodzi może naiw­niej. Ważne po pros­tu, by kochać naj­praw­dzi­wiej. Bo tyl­ko głębią uczu­cia można mie­rzyć czy­jeś za­kocha­nie. Nie czasem.Jak mogę być szczęśli­wa kochając, sko­ro to miłość czy­ni mnie słabą? Kiedy mogę wyg­rać, jeśli uczu­cia to przegrana? bo jes­tem wol­na od te­go poczu­cia, że coś muszę zro­bić, bo nie muszę się bać, że coś zro­biłam źle, bo po pros­tu mogę być sobą. nie muszę się poświęcać i męczyć. zas­ta­nawiać się, co będzie jut­ro. po­mimo, że uczu­cia na­dal trwają, a wspom­nienia są jeszcze żywym śla­dem bez zniek­ształceń spo­wodo­wanych przez upływ cza­su, to i tak jes­tem szczęśli­wa .Wciąż była za­kocha­na, może na­wet jeszcze bar­dziej. Mi­mo że wszys­tko pog­rze­bała, ser­ce nie umiało zre­zyg­no­wać z uczu­cia i uk­ryło je głębo­ko. Wbrew so­bie była ska­zana na to, by kochać już na zawsze.Ludzie po­dob­no ma­ja uczu­cia i sumienie. Więc kim ty jes­teś ? Nie sza­nujesz mnie , a tym bar­dziej siebie Naz­wa­nie go im­po­ten­tem bar­dziej za­bolało niż to, ze już nig­dy nie zo­baczy mnie na oczy. Ta­ki świat dziec­ko. Uczu­cia szlak tra­fił, a jak już coś się czu­je, to zaw­sze przeszkadza mo­ja nad­mier­na ak­tywność seksualna.