sze­leszczą liście tańcząc na wiet­rze metrum tre­le pod­ry­gi 


sze­leszczą-liście-ńcząc-na wiet­rze-metrum-tre­-pod­ry­gi 
cykamsze­leszcząliścietańczącna wiet­rzemetrumtre­lepod­ry­gi sze­leszczą liścieliście tańcząctańcząc na wiet­rzena wiet­rze metrummetrum tre­letre­le pod­ry­gi sze­leszczą liście tańczącliście tańcząc na wiet­rzetańcząc na wiet­rze metrumna wiet­rze metrum tre­lemetrum tre­le pod­ry­gi sze­leszczą liście tańcząc na wiet­rzeliście tańcząc na wiet­rze metrumtańcząc na wiet­rze metrum tre­lena wiet­rze metrum tre­le pod­ry­gi sze­leszczą liście tańcząc na wiet­rze metrumliście tańcząc na wiet­rze metrum tre­letańcząc na wiet­rze metrum tre­le pod­ry­gi 

Stoimy nap­rze­ciw siebie. Cicho w białych rękawiczkach rzucasz kil­ka nief­ra­sob­li­wych słów - krótkie cięcie Pra­wy sercowy Bezradna Patrzę Ani krop­li krwi Tyl­ko gdzieś jak­by w klat­ce żeber nagła pustka Po­wiet­rze pod­chodzi mi do gardła To świąty­ni miast miłości Gdzie słońce mieni się w Sekwanie Każde­go ciepło ugości Każde­go wpędzi w zakochanie Gorące uczu­cia unoszą się na wiet­rze Jak złotą wstęgą przepasane Słodką wo­nią przesączo­ne po­wiet­rze I wśród rodzi­ny opowiedziane Jak Tornado wtar­gnął w Mój świat pioru­nami po­raził ciało me elek­tro­dy wibrują falą tsu­nami ob­lał mnie por­wał pod­muchem Ty­siąca Serc Ziemia dud­ni pod stopami po­wiet­rze mie­sza się kolorami Cało do Ciała lgnie Ta Noc jak wichu­ra por­wie mnie ... 20.06.2015 Malusia_035 Up­rzej­mie Proszę dro­gich NKo­wiczów jak już ko­piuje­cie mo­je wier­sze to po­dawaj­cie pod nim auto­ra .Dziękuję za uwagę I poz­dra­wiam Ciep­lutko :) człowiek w tłumie znika jak wszys­tko przemija roz­waża dob­re i gor­sze chwile prag­nie móc zat­rzy­mać co rozpłynęło w przestrzeń wdycha po­wiet­rze może połknie szczęście nie będzie wciąż pod prąd prze­ciśnie przez ucho igielne życiem mu­si uporać świado­my fi­niszu wyścigu by umierać nie było szkoda Krys­ty­na A.Sz. 07.05.2016r.Ciepło. Dotyk. Drżenie. Sze­lest oddechu. Tętent krwi. Po­wiet­rze gęste zas­tygłe w kształt nocy. Ciężka cisza przycza­jona w kącie zapomniana. Ciemność. Ta­niec zbłąka­nych cieni na zasłonach niezauważony. Życie Zagląda tyl­ko przez dziurkę od klucza. Da­je im chwilę.Lek­ki wiet­rzyk włosy muska mo­je us­ta, two­je usta... Liście lecą z drzew płomieniem zdradzam ci się głosu drżeniem czyś mi ważny czy nieważny, o kim myślę w chwi­li każdej... Łez­ka deszczu nos mój moczy, a ty masz je­sien­ne oczy