Szko­da, że życie nie jest jak piłka nożna ~ gdzie od autu zaw­sze można wzno­wić grę.


szko­da-że życie-nie jest jak piłka-nożna-~ gdzie-od autu-zaw­sze-można-wzno­wić-grę
papużkaszko­daże życienie jest jak piłkanożna~ gdzieod autuzaw­szemożnawzno­wićgręże życie nie jest jak piłkanie jest jak piłka nożnanożna ~ gdzie~ gdzie od autuod autu zaw­szezaw­sze możnamożna wzno­wićwzno­wić gręże życie nie jest jak piłka nożnanie jest jak piłka nożna ~ gdzienożna ~ gdzie od autu~ gdzie od autu zaw­szeod autu zaw­sze możnazaw­sze można wzno­wićmożna wzno­wić gręże życie nie jest jak piłka nożna ~ gdzienie jest jak piłka nożna ~ gdzie od autunożna ~ gdzie od autu zaw­sze~ gdzie od autu zaw­sze możnaod autu zaw­sze można wzno­wićzaw­sze można wzno­wić gręże życie nie jest jak piłka nożna ~ gdzie od autunie jest jak piłka nożna ~ gdzie od autu zaw­szenożna ~ gdzie od autu zaw­sze można~ gdzie od autu zaw­sze można wzno­wićod autu zaw­sze można wzno­wić grę

Życie jest jak piłka. Gdzie by nie istniało, zachowuje równowagę.Życie jest jak piłka. Gdzie by nie istniało, zawsze zachowuje równowagę.To niep­rawda, że zaw­sze trze­ba dać szansę. Mor­derca będzie zaw­sze mor­dercą. Nie wierzę w to, że re­cydy­wistę można wyedu­kować. Człowiek, który raz za­bije, za­bija zaw­sze. To jest tak jak z al­ko­holiz­mem. Można wyjść z nałogu, nie pić, ale całe życie jes­teś niepijącym al­ko­holi­kiem. Nie ćpasz, ale jes­teś ćpu­nem. Tak sa­mo z pros­ty­tucją: puściłaś się raz za pieniądze, po­tem już się nie puszczasz, ale jes­teś dziwką...Chy­ba właśnie po tym można poz­nać ludzi nap­rawdę sa­mot­nych. Zaw­sze wiedzą, co ro­bić w deszczo­we dni. Zaw­sze można do nich zadzwo­nić. Zaw­sze są w do­mu. Piep­rzo­ne zawsze.Wi­tam Pana Chciałabym się pa­na za­pytać, jak to jest ba­wić się moimi uczuciami? Wchodzić bu­tami w życie i dep­tać naj­ważniej­sze wartości. Spra­wić, że się człowiek przy­wiążę, a po­tem nożyca­mi ob­ciąć tą nić, która nas łączyła. I być zim­nym. Zim­nym jak lód. Ja­kie to uczu­cie zos­ta­wić osobę krwa­wiącą na drodze zwa­nej życiem. Jeśli chce pan wie­dzieć, chętnie wyjaśnię.Ni­by zaw­sze w cen­trum A w so­bie się gubi Ni­by zaw­sze po­maga każdemu A sa­ma so­bie pomóc nie umie Każdy jej od­dech jak­by szybszy Z każdym słowem bo­li jak­by bardziej Może właśnie dla­tego mil­czy Gdy py­tają jak le­ci jej życie I za­myka się Nie usłyszy na­wet ciszy