Szpi­tal­ne ko­rytarze nie sprzy­jają nadziei. Zwłaszcza kiedy czas płynie ra­zem z deszczem, prze­radza się w is­tną ulewę se­kund mi­jających bez­powrot­nie, wsiąkających w błot­nistą glebę oczekiwania.


szpi­tal­ne-ko­rytarze-nie sprzy­jają-nadziei-zwłaszcza kiedy-czas-płynie-ra­zem-z deszczem-prze­radza ę-w is­tną-ulewę-se­kund
maja lidia kossakowskaszpi­tal­neko­rytarzenie sprzy­jająnadzieizwłaszcza kiedyczaspłyniera­zemz deszczemprze­radza sięw is­tnąulewęse­kundmi­jającychbez­powrot­niewsiąkającychw błot­nistąglebęoczekiwaniaszpi­tal­ne ko­rytarzeko­rytarze nie sprzy­jająnie sprzy­jają nadzieizwłaszcza kiedy czasczas płyniepłynie ra­zemra­zem z deszczemprze­radza się w is­tnąw is­tną ulewęulewę se­kundse­kund mi­jającychmi­jających bez­powrot­niewsiąkających w błot­nistąw błot­nistą glebęglebę oczekiwaniaszpi­tal­ne ko­rytarze nie sprzy­jająko­rytarze nie sprzy­jają nadzieizwłaszcza kiedy czas płynieczas płynie ra­zempłynie ra­zem z deszczemprze­radza się w is­tną ulewęw is­tną ulewę se­kundulewę se­kund mi­jającychse­kund mi­jających bez­powrot­niewsiąkających w błot­nistą glebęw błot­nistą glebę oczekiwania

I nag­le uśmiech zniknął z je­go twarzy, coś prze­padło, bez­powrot­nie, nie po­zos­ta­wiając cienia nadziei... -Klaryska98
i nag­-uśmiech-zniknął-z ­go-twarzy-coś-prze­padło-bez­powrot­nie-nie po­zos­­wiając-cienia-nadziei
Szpi­tal to nie miej­sce na chorowanie. -Samuel Goldwyn
szpi­tal-to nie miej­sce-na chorowanie
białe światło tej szpi­tal­nej jarzeniówki nie da­je ciepła  -kinQ
białe-światło-tej-szpi­tal­nej-jarzeniówki-nie-da­-ciepła