Szy­bo­wać jak ptak poczuć wol­ność, jak we śnie marzył pe­wien liść Pod­much zer­wał liść a ten, ku górze się wzbił ma­giczna chwila Zdep­ta­ny lis­tek nieg­dyś całością drze­wa smu­tek od­czu­wał 


szy­bo­wać-jak ptak-poczuć-wol­ność-jak we śnie-marzył-pe­wien-liść-pod­much-zer­wał-liść-a-ten-ku górze ę-wzbił-­giczna
to_tylko_łzyszy­bo­waćjak ptakpoczućwol­nośćjak we śniemarzyłpe­wienliśćpod­muchzer­wałtenku górze sięwzbiłma­gicznachwilazdep­ta­nylis­teknieg­dyścałościądrze­wasmu­tekod­czu­wał szy­bo­wać jak ptakjak ptak poczućpoczuć wol­nośćjak we śnie marzyłmarzył pe­wienpe­wien liśćliść pod­muchpod­much zer­wałzer­wał liśćku górze się wzbiłwzbił ma­gicznama­giczna chwilachwila zdep­ta­nyzdep­ta­ny lis­teklis­tek nieg­dyśnieg­dyś całościącałością drze­wadrze­wa smu­teksmu­tek od­czu­wał szy­bo­wać jak ptak poczućjak ptak poczuć wol­nośćjak we śnie marzył pe­wienmarzył pe­wien liśćpe­wien liść pod­muchliść pod­much zer­wałpod­much zer­wał liśćliść a tenku górze się wzbił ma­gicznawzbił ma­giczna chwilama­giczna chwila zdep­ta­nychwila zdep­ta­ny lis­tekzdep­ta­ny lis­tek nieg­dyślis­tek nieg­dyś całościąnieg­dyś całością drze­wacałością drze­wa smu­tekdrze­wa smu­tek od­czu­wał 

Mój smu­tek roz­bi­ja się o skały niez­ro­zumienia niczym okręt w cza­sie sztor­mu i opa­dam z wol­na w prze­paść niemyśle­nia jak ka­leki sta­tek na dno...Smu­tek w oczy mi zagląda Smu­tek szy­je ser­ce me Ciem­ne światło, jas­na noc Prze­paść już chcą myśli me Smu­tek jest naj­gor­szy wte­dy, gdy zaczniemy go so­bie wma­wiać i pod­da­wać się mu bez ani jed­nej is­kier­ki radości.Nie ma na świecie piękniej­szej bu­zi, od bu­zi śpiące­go dziecka. I żaden uśmiech nie roz­to­pi tak ser­ca, jak je­go uśmiech. A naj­większy smu­tek, to smu­tek w je­go oczach...Pa­ni No­wako­wa płaczli­wym głosem rzecze strapiona: Je­zus jak chodził po ziemi (Syn Człowie­czy) to był On Pen­tagra­mem war­tości. Jak poz­wo­lił się uk­rzyżować to zre­duko­wał się do trzech wy­miarów. Do trójkąta równo­boczne­go war­tości. Zre­zyg­no­wał z wol­ności i władzy.