Ta sa­ma dro­ga Te sa­me od­ległości Te sa­me oso­by Tyl­ko ja ja­kiś in­ny Ja­koś dziw­nie zagubiony 


ta ­-dro­ga-te ­me-od­ległoś-te ­me-oso­by-tyl­ko-ja ja­kiś-in­ny-ja­koś-dziw­nie-zagubiony 
samothnickta sa­madro­gate sa­meod­ległościoso­bytyl­koja ja­kiśin­nyja­kośdziw­niezagubiony ta sa­ma dro­gadro­ga te sa­mete sa­me od­ległościod­ległości te sa­mete sa­me oso­byoso­by tyl­kotyl­ko ja ja­kiśja ja­kiś in­nyin­ny ja­kośja­koś dziw­niedziw­nie zagubiony ta sa­ma dro­ga te sa­medro­ga te sa­me od­ległościte sa­me od­ległości te sa­meod­ległości te sa­me oso­byte sa­me oso­by tyl­kooso­by tyl­ko ja ja­kiśtyl­ko ja ja­kiś in­nyja ja­kiś in­ny ja­kośin­ny ja­koś dziw­nieja­koś dziw­nie zagubiony ta sa­ma dro­ga te sa­me od­ległościdro­ga te sa­me od­ległości te sa­mete sa­me od­ległości te sa­me oso­byod­ległości te sa­me oso­by tyl­kote sa­me oso­by tyl­ko ja ja­kiśoso­by tyl­ko ja ja­kiś in­nytyl­ko ja ja­kiś in­ny ja­kośja ja­kiś in­ny ja­koś dziw­niein­ny ja­koś dziw­nie zagubiony ta sa­ma dro­ga te sa­me od­ległości te sa­medro­ga te sa­me od­ległości te sa­me oso­byte sa­me od­ległości te sa­me oso­by tyl­kood­ległości te sa­me oso­by tyl­ko ja ja­kiśte sa­me oso­by tyl­ko ja ja­kiś in­nyoso­by tyl­ko ja ja­kiś in­ny ja­kośtyl­ko ja ja­kiś in­ny ja­koś dziw­nieja ja­kiś in­ny ja­koś dziw­nie zagubiony 

po­wie­działa -slam - ja nie przyszedłem śred­nio mi z poezją ja­koś jej nie toleruję ja­koś jej nie lubię choć kochałem kiedyś kobietę o dziw­nym imieniu i mówiła do mnie wierszem słyszeć ją- led­wo słyszałem z gwiaz­da­mi miała słowa miękkie jak szczeniaczki z ko­gutem twar­de jak kos­tki brukowe a my łącznie - jak szczeniaczki z 6 piętra na bru­kową kostkę Uciekam w swój zakamarek, za­bieram ze sobą swo­je odczucia i tyl­ko jed­na oso­ba,która jest tam...... Choć kum­pel nie kuma Tyl­ko jed­na oso­ba wie co czuję tyl­ko jed­na wie co wiem... zagadka...Nie ma in­nej dro­gi do świata, jak tyl­ko dro­ga współczucia.Do Two­jego ser­ca naj­wy­raźniej pro­wadzi tyl­ko wy­bois­ta dro­ga. Mogę się pot­knąć, zra­nić, krwa­wić... choć na sa­mym końcu tej dro­gi pew­nie Ty sam zdasz mi większy ból...Po­jawiła się oso­bowość. A oso­bowości się kończą. Tyl­ko siły mogą przetrwać.Nie można oce­nić właści­wie mo­zaiki, dopóki nie spoj­rzy się na nią z pew­nej od­ległości. Zbliżając się do niej, gu­bisz się tyl­ko w szczegółach. Wyz­wa­lając się z jed­ne­go szczegółu, grzęźniesz w innym.