Ta co smut­ne tak oczy miała, Wład­czy­ni Śmier­ci przemówić chciała. Tak po cichu za­pytała się : 


ta co smut­ne-tak-oczy-miała-wład­czy­-Śmier­-przemówić-chciała-tak po cichu-za­pytała ę-  czy-to ty masz-oca­lić-mnie
lunanmmta co smut­netakoczymiaławład­czy­niŚmier­ciprzemówićchciałatak po cichuza­pytała się  czyto ty maszoca­lićmnieta co smut­ne taktak oczyoczy miaławład­czy­ni Śmier­ciŚmier­ci przemówićprzemówić chciałatak po cichu za­pytała sięto ty masz oca­lićta co smut­ne tak oczytak oczy miaławład­czy­ni Śmier­ci przemówićŚmier­ci przemówić chciałata co smut­ne tak oczy miaławład­czy­ni Śmier­ci przemówić chciała

kiedy tak pat­rzę w two­je oczy święte obrazy czy nie wys­tar­czy, że się kochamy czy mu­simy jeszcze być razem Czy kochasz za­pach sera jak Roc­kfor z Bry­gady RR? Czy lu­bisz os­try ser? Czy lu­bisz os­try ser? Czy lu­bisz czos­nek pożerać i w gębie gdy pa­li Cię? No po­wiedz, tak czy nie? No po­wiedz, tak czy nie? Czy lu­bisz sos tabasco i os­tre chip­sy z dipem? Czy by­wasz tak jebnięty jak Da­le z bra­ciszkiem Chipem? Mnie kręci os­tre żarcie i os­tra też muzyka a odkąd czos­nek wdupcam to jes­tem zdrów jak ryba. Awe­some Aus­tra­lian Mouse Rockfor...  Gdy­byś mnie tak por­wał W świat wiel­kiej namiętności Roz­budził we mnie to poczu­cie lekkości Gdy­byś tak wpro­wadził W świat wiel­kiego pożąda­nia Wyr­wał ze szponów zakłamania Gdy­byś mnie dopadł Do­konał zespolenia Budząc fa­le og­romne­go podniecenia Gdy­byś tak roz­pa­lił I zmu­sił do wiel­kiej miłości Zat­ra­cając część włas­nej godności Gdy­byś tak pozostawił Tak w tej chwi­li od niechcenia Czy miała bym dużo do stracenia Życie, dlacze­go Ty jes­teś ta­kie trud­ne, niep­rze­widy­wal­ne i niepew­ne? Cze­mu nie wys­ta­wiasz dożywot­niej gwa­ran­cji na Miłość, Przy­jaźń, Zdro­wie, Szczęście? Po co tak pędzisz? Czy za ko­lej­nym zakrętem masz dla mnie jakąś miłą nies­podziankę, czy ko­lej­ny raz syp­niesz mi pias­kiem w oczy? Dokądkol­wiek bieg­niesz, wiedz jed­no- chciałabym, byś było choć trochę łatwiejsze… Od­szedł ode mnie wczo­raj. Nie wiem, czy płakać, czy się śmiać. Nie wiem na­wet, czy tęsknię. Cicho tak ja­koś tyl­ko, na połówce złama­nego serca.To­pi się mucha w łyżce wody Tak oto za­kończyły się muchy przygody „ Cho­lera , cze­mu nie jes­tem mniej­szym komarem? On na pew­no dałby so­bie radę z tym koszmarem.” Dla muchy to nieistotne Czy to prze­nośnia, czy też nie  Ona i tak wal­czy, a i tak uto­piła się A mo­rał nie jest skomplikowany Żyjesz tak, jak jes­teś doń przy­goto­wany.