Ta­tuś kochał swo­je dzieci, jed­nak wszys­tkie bił jak leci. Życie trochę go zgubiło i pić wódkę nauczyło. Szczęście już tu nie doleci.


ta­ś-kochał-swo­-dzieci-jed­nak-wszys­tkie-bił-jak leci-Życie-trochę-go zgubiło-i-pić-wódkę-nauczyło-szczęście-już- nie doleci
insane breathta­tuśkochałswo­jedziecijed­nakwszys­tkiebiłjak leciycietrochęgo zgubiłopićwódkęnauczyłoszczęściejużtu nie dolecita­tuś kochałkochał swo­jeswo­je dziecijed­nak wszys­tkiewszys­tkie biłbił jak leciŻycie trochętrochę go zgubiłogo zgubiło ii pićpić wódkęwódkę nauczyłoszczęście jużjuż tu nie dolecita­tuś kochał swo­jekochał swo­je dziecijed­nak wszys­tkie biłwszys­tkie bił jak leciŻycie trochę go zgubiłotrochę go zgubiło igo zgubiło i pići pić wódkępić wódkę nauczyłoszczęście już tu nie dolecita­tuś kochał swo­je dziecijed­nak wszys­tkie bił jak leciŻycie trochę go zgubiło itrochę go zgubiło i pićgo zgubiło i pić wódkęi pić wódkę nauczyłoŻycie trochę go zgubiło i pićtrochę go zgubiło i pić wódkęgo zgubiło i pić wódkę nauczyło

Ca­sano­va, mówią plotki, w mieście szu­ka no­wej płotki. Jed­nak prob­lem to niemały, wszys­tkie Pan­ny już mu 'dały'... Jar­ko­wi, bo so­bie nag­ra­bił.... ;> Chodź tu kochanie i usiądź mi na kolanach. Ta­tuś opo­wie ci bajkę o dużym wężu, który wśliznął się podle do dziecięce­go ra­ju niewinności i pokąsał wszys­tkie dzieci... Tak to mniej­więcej leci... Tyl­ko dobrą radę ci daję : Jut­ro w szkole ni­komu nie opo­wiadaj bajek.  Przeg­rał w szachy. A jed­nak wygrał, bo oca­lił wszys­tkie pionki i żaden nie zos­tał zbity. Py­tacie dlaczego? Ry­zykując włas­ne życie, uderzył w prze­ciw­ni­ka krzesłem, za­miast na­rażać swą armie. Ideal­ny kan­dy­dat na przywódce...Minęło już ty­le lat Ty wciąż w mo­jej głowie I mi­mo, że dro­gi się rozeszły Nig­dy Cię nie zapomnę Wiem, że to niepop­rawne Wciąż tęsknić za Tobą Masz już swo­je życie Chy­ba mam coś z głową. Uczu­cia tak łat­wo nie giną Wciąż duszą mnie nieustannie Chciałabym je zabić Jed­nak nie potrafię Jed­no się skończyło In­ne na­dal będzie trwać Tak be­zus­tannie, jeszcze wiele lat...Czy Bóg prze­baczy mi te wszys­tkie podłości, które po­pełnił czar­ny mężczyz­na, by na­kar­mić swo­je dzieci? Will God for­gi­ve me for all the dirt a nig­ga did, to feed kids? (ang.) Na pa­pie­rze wszys­tkie pla­ny są jed­na­kowo dob­re, jed­nak rzeczy­wis­tość dała dowód swej niepos­kro­mionej pas­ji, z jaką roz­wiewa pa­piery i drze pla­ny na strzępy.