Ta­ka roz­pacz by­wa czar­niej­sza niż noc. Ma zwiot­czałe człon­ki,opuszczo­ne ra­miona i załza­wione spoj­rze­nie. Drży jak w de­lirium. Przy­pomi­na ne­gatyw fo­tog­ra­fii we­sel­nej. Budzi myśli o stud­niach, lochach, za­walo­nych pie­cza­rach i po­lar­nych mro­zach. Krad­nie tlen. Zap­rasza głód. Mod­litwy uciekają, nie dając się łowić. Skrzeczy fa­tum. Ale i kołacze się błysk nadziei, bo pu­ki życia - póty nadzieja.


ta­ka-roz­pacz-by­wa-czar­niej­sza-ż-noc-ma zwiot­czałe-człon­kiopuszczo­ne-ra­miona-i załza­wione-spoj­rze­nie
waldemar Łysiakta­karoz­paczby­waczar­niej­szaniżnocma zwiot­czałeczłon­kiopuszczo­nera­mionai załza­wionespoj­rze­niedrży jak w de­liriumprzy­pomi­na ne­gatywfo­tog­ra­fiiwe­sel­nejbudzi myślio stud­niachlochachza­walo­nychpie­cza­rachi po­lar­nychmro­zachkrad­nie tlenzap­rasza głódmod­litwy uciekająnie dając sięłowićskrzeczy fa­tumale i kołacze siębłysknadzieibo pu­kiżycia pótynadziejata­ka roz­paczroz­pacz by­waby­wa czar­niej­szaczar­niej­sza niżniż nocra­miona i załza­wionei załza­wione spoj­rze­nieprzy­pomi­na ne­gatyw fo­tog­ra­fiifo­tog­ra­fii we­sel­nejbudzi myśli o stud­niachza­walo­nych pie­cza­rachpie­cza­rach i po­lar­nychi po­lar­nych mro­zachnie dając się łowićale i kołacze się błyskbłysk nadzieibo pu­ki życia póty nadziejata­ka roz­pacz by­waroz­pacz by­wa czar­niej­szaby­wa czar­niej­sza niżczar­niej­sza niż nocra­miona i załza­wione spoj­rze­nieprzy­pomi­na ne­gatyw fo­tog­ra­fii we­sel­nejza­walo­nych pie­cza­rach i po­lar­nychpie­cza­rach i po­lar­nych mro­zachale i kołacze się błysk nadziei

Uśmie­cham się do moich smut­nych myśli, Uśmie­cham się do sza­rych, nud­nych spraw I wra­ca smak - smak ciepłych słońcem wiśni, Co zos­tał hen, za morzem czar­nych kaw... Do marzeń mych, co się na wiet­rze chwieją Co dzień, z nadzieją, pier­wsza uśmie­cham się! w bez­sze­les­tnym oddechu ro­zed­rga­nie myśli de­likat­nie kołysze brzoza przy­kuwa szczegółami wej­rze­nie przeszłego splątania roz­biega­nych oczu naj­subtel­niej ujmuje pew­nym objęciem nadziei us­po­kajając roztrzęsienie be­zin­te­resow­nie podaruje prze­pełnione ma­gią uczucie które­go człowiek cza­sem nie daje światło głod­ne słońca od wieków HAiKU Wiosen­ne tchnienie Wej­rze­nie pro­mien­nych dni Od­chodzi zima Głodem słonecznym Wiele dni no­cy budzi Nad­chodzi wiosna Nas­tro­je wiosny Olśniewają promiennie Noc głod­na słońca Światło od wieków Dni przy­wołane wiosną Słońce zna drogę ~~~~~~~~~~~~ Budzą się pąki Wy­poszczo­ne gałązki Czas na wiosnę słońc :)  Za­tapiam sie w jej świat ,pełen barw za­mie­sza­nych tak żywych tak jas­nych ,pa­letą barw uderza ,jak słońce og­rze­wa jak ra­nek budzi Roz­pacz jest jak czar­na dziura. Pochłania wszys­tko, łącznie z Tobą i Twoim światem. Dla­tego nie daj jej się pochłonąć, nie daj po­większać się tej czar­nej dziurze.Pie­szczo­ty powonienia Spoj­rze­nia wsłuchania Zasmakowania Pięcioli­nia życia Na niej Komponujemy Ryt­my pięknych dni Codzien­nych poranków Wszys­tkich wieczorów No­cy za nocą Aż po kres tu Cieles­ne­go współbrzmienia