Ta­ka so­bie bez­myśl nr 1. ______________________________________ Czyż można po­tykać się o słowa? O myśli i spojrzenia? Czyż można spot­kać spojrzenie, co ut­kwi głębo­ko w myślach? Bez­denne spoj­rze­nie w ot­chłani umysłu? Ot­chłani rozświet­la­nej słowami? Al­bo na od­wrót? ______________________________________ 


ta­ka-so­bie-bez­myśl-nr 1-czyż-można-po­tykać ę-o słowa-o-myśli-i spojrzenia-czyż-można-spot­kać-spojrzenie-co-ut­kwi
theo valentyta­kaso­biebez­myślnr 1czyżmożnapo­tykać sięo słowamyślii spojrzeniaspot­kaćspojrzeniecout­kwigłębo­kow myślachbez­dennespoj­rze­niew ot­chłaniumysłuot­chłanirozświet­la­nejsłowamial­bona od­wrót ta­ka so­bieso­bie bez­myślbez­myśl nr 1______________________________________ czyżczyż możnamożna po­tykać siępo­tykać się o słowao myślimyśli i spojrzeniaczyż możnamożna spot­kaćspot­kać spojrzenieco ut­kwiut­kwi głębo­kogłębo­ko w myślachbez­denne spoj­rze­niespoj­rze­nie w ot­chłaniw ot­chłani umysłuot­chłani rozświet­la­nejrozświet­la­nej słowamial­bo na od­wrótta­ka so­bie bez­myślso­bie bez­myśl nr 1______________________________________ czyż możnaczyż można po­tykać sięmożna po­tykać się o słowao myśli i spojrzeniaczyż można spot­kaćmożna spot­kać spojrzenieco ut­kwi głębo­kout­kwi głębo­ko w myślachbez­denne spoj­rze­nie w ot­chłanispoj­rze­nie w ot­chłani umysłuot­chłani rozświet­la­nej słowami

Spo­koj­ne przechodze­nie je­sieni w zimę wca­le nie jest przyk­rym ok­re­sem. Za­bez­pie­cza się wte­dy różne rzeczy, gro­madzi się i cho­wa jak naj­większą ilość za­pasów. Przy­jem­nie jest zeb­rać wszys­tko, co się ma, tuż przy so­bie, możli­wie naj­bliżej, zma­gazy­nować swo­je ciepło i myśli i skryć się w głębo­kiej dziu­rze, w sa­miut­kim środ­ku, tam gdzie bez­pie­cznie, gdzie można bro­nić te­go, co ważne i cen­ne, i swo­je własne.To­niemy w ot­chłani smutków i gorzkich łez. Pogrążamy się co­raz bar­dziej i to­niemy bez szan­sy na ratunek.Gdy­by można było spoj­rzeć na świat bez żad­nej ochro­ny, uczci­wie i od­ważnie - pękłyby nam serca.znów Słowa zamilkły w przestrzeni między-myśli i tyl­ko bez znaczenia przysłonić tę lukę sta­rają się spojrzenia.Czyż nasza miłość mogłaby istnieć bez ofiary, bez rezygnacji z pragnienia posiadania wszystkiego?Czyż nasza miłość mogłaby is­tnieć bez ofiary, bez re­zyg­nacji z prag­nienia po­siada­nia wszystkiego?