Ta­ka so­bie bez­myśl nr 2. ___________________________________________________________________________________________________ Po­mimo po­siada­nej na­wigac­ji w sa­mocho­dach i te­lefo­nach, trud­no jest tra­fić na dru­giego człowieka. Kiedy jed­nak ta sztu­ka nam się uda, to ogar­nia nas przerażenie. ___________________________________________________________________________________________________ 


ta­ka-so­bie-bez­myśl-nr 2-po­mimo-po­siada­nej-na­wigac­ji-w ­mocho­dach-i te­lefo­nach-trud­no-jest tra­fić-na dru­giego
theo valentyta­kaso­biebez­myślnr 2po­mimopo­siada­nejna­wigac­jiw sa­mocho­dachi te­lefo­nachtrud­nojest tra­fićna dru­giegoczłowiekakiedyjed­nakta sztu­kanam sięudato ogar­nianasprzerażenie ta­ka so­bieso­bie bez­myślbez­myśl nr 2___________________________________________________________________________________________________ po­mimopo­mimo po­siada­nejpo­siada­nej na­wigac­jina­wigac­ji w sa­mocho­dachw sa­mocho­dach i te­lefo­nachtrud­no jest tra­fićjest tra­fić na dru­giegona dru­giego człowiekakiedy jed­nakjed­nak ta sztu­kata sztu­ka nam sięnam się udato ogar­nia nasnas przerażenieta­ka so­bie bez­myślso­bie bez­myśl nr 2___________________________________________________________________________________________________ po­mimo po­siada­nejpo­mimo po­siada­nej na­wigac­jipo­siada­nej na­wigac­ji w sa­mocho­dachna­wigac­ji w sa­mocho­dach i te­lefo­nachtrud­no jest tra­fić na dru­giegojest tra­fić na dru­giego człowiekakiedy jed­nak ta sztu­kajed­nak ta sztu­ka nam sięta sztu­ka nam się udato ogar­nia nas przerażenie

Lek­cja dla jed­ne­go człowieka to dla dru­giego his­to­ria, ale często his­to­ria jed­ne­go człowieka dla dru­giego może oka­zać się lekcją.Łat­wo jest kochać dru­giego człowieka ta­kim, ja­ki on jest. Trud­no jest kochać dru­giego człowieka ta­kim, ja­ki nie jest. Widzieć w nim to wszys­tko, czym mógłby być, ale jeszcze nie potrafi.Człowiek jest tak moc­no związa­ny ze sobą, że trud­no mu o so­bie za­pom­nieć, można jed­nak wy­robić w so­bie zwyczaj myśle­nia o innych.Nie dla zjed­nocze­nia z Ziemią, nie dla spogląda­nia na Słońce, nic nie ro­bić, nie oglądać się za plecy, tyl­ko biec przed siebie. Lochy tam na wzgórzu, Słońce w jed­nej z cel, Słońce żeg­na się z nami, me­dyk głosi na­dejście Nocy, zbliża się Noc. Księżyc spływa krwią, czer­wo­ne światło Nocy, za­mor­do­wany leży we krwi Dzień, we włas­nej krwi, siłą zdo­byta korona, nas­tała Noc, jed­no kończy się, dru­giego nad­szedł czas, ko­rona we krwi na głowie Królo­wej Nocy.Człowieka, który pot­ra­fi wy­konać coś niep­rawdo­podob­ne­go różni od te­go, który nie pot­ra­fi tyl­ko jed­no: pier­wsze­go pro­wadzi wiara w to, że się uda, a dru­giego og­ra­nicza strach przed porażką.Su­mienie jest pochodną sto­sun­ku do in­ne­go, dla­tego trud­no mówić o wycho­waniu su­mienia ja­ko ta­kiego w oder­wa­niu od dru­giego człowieka.