Tańcz , jak­by nikt nie widział .Kochaj , jak gdy­by Two­je ser­ce nig­dy nie zos­tało złama­ne .Śpiewaj , jak­by nikt nie słuchał , jak­by jut­ro miało nig­dy nie na­dejść .


tańcz- jak­by-nikt-nie widział-kochaj- jak gdy­by-two­-ser­-nig­dy-nie zos­ło-złama­ne-Śpiewaj- jak­by-nikt-nie słuchał
samostność^^tańcz jak­byniktnie widziałkochaj jak gdy­bytwo­jeser­cenig­dynie zos­tałozłama­neŚpiewajnie słuchałjut­romiałonie na­dejść jak­by niktnikt nie widział jak gdy­by two­jetwo­je ser­ceser­ce nig­dynig­dy nie zos­tałonie zos­tało złama­ne jak­by niktnikt nie słuchał jak­by jut­rojut­ro miałomiało nig­dynig­dy nie na­dejśćnie na­dejść jak­by nikt nie widział jak gdy­by two­je ser­cetwo­je ser­ce nig­dyser­ce nig­dy nie zos­tałonig­dy nie zos­tało złama­ne jak­by nikt nie słuchał jak­by jut­ro miałojut­ro miało nig­dymiało nig­dy nie na­dejśćnig­dy nie na­dejść

Żyj jak­byś nig­dy nie upadł. Śpiewaj jak­by nikt Cię nie słyszał. Tańcz jak­by nikt Cię nie widział. Bieg­nij jak­byś is­tniał tyl­ko Ty. Kochaj jak­by nikt Cię nie zranił. Bo życia od no­wa nie zaczniesz z myślą Za ok­na­mi noc. Cisza, ciem­ność i chłód. Noc ma w so­bie coś ta­jem­nicze­go. Coś, co spra­wia, że czu­jemy się na ty­le od­ważnie, by szep­tać słowa, które w świet­le dnia nig­dy nie przeszłyby nam przez stru­ny głoso­we. W no­cy czu­jemy się bez­pie­czni - jak­by nikt na nas nie pat­rzył, jak­by nikt nas nie widział, jak gdy­by cały świat na chwilę ze zmęcze­niem zat­rzasnął powieki.Całe życie jest jak ogląda­nie mi­gaw­ki, po­myślał. Tyl­ko zaw­sze wygląda tak, jak­by człowiek przyszedł o dziesięć mi­nut spóźniony i nikt nie chce mu opo­wie­dzieć o co chodzi, więc mu­si się sam wszys­tkiego do­myślać. I nig­dy, ale to nig­dy nie zdarza się okaz­ja, żeby zos­tać na dru­gi pokaz.Ludzie są jak wiatr. Jed­ni lek­ko prze­lecą przez życie i nic po nich nie zos­ta­je, drudzy dmą jak wichry, więc zos­tają po nich ser­ca złama­ne, jak ja­kies drze­wa po hu­raga­nie. A in­ni wieją jak trze­ba. Ty­le, żeby wszys­tko na czas mogło kwitnąć i owo­cować. I po tych zos­ta­je piękno nasze­go świata...Nikt za Ciebie nie um­rze, nikt lodów nie przełamie Uni­wer­salność prze­de wszys­tkim, nie zat­war­działość jak kamień Śmiałość, od­wa­ga, chęć mówić nad wy­raz mądrze Traf­ne puen­ty, ri­pos­ty i naj­ważniej­szy kontekst Słowa jak strzały śmier­cionośne, celne Nie ob­ro­nisz się przed ni­mi w żad­nym hełmie To jak ko­pyt tętent, po­zos­ta­je w twej pamięci Jak piękna, na­ga ona swą urodą nęci Cha­ryz­ma pod­stawą posłuchu, nie wie­rzysz? Popatrz Kiedy mówi je­den, reszta tra­ci z światem kontakt.nie pytaj nie py­taj o miłość nie py­taj jak to jest do niej wra­cać co noc bez wyt­chnienia gdy nikt nie pamięta za­pachu jej perfum nie py­taj o wspom­nienia ser­ca drgnienie oka blask nie py­taj mnie o świt i zmie­rzchu czerwień nie py­taj mnie jak umarła