Tańczysz mie­dzy palcami, tańczysz jak wiatr między roz­puszczo­nymi włosami... Przy To­bie mętnieją myśli, płoną pragnienia. Gdy od­dechem choć chłodnym, otu­lasz marzenia. Nęka­ne po no­cy, w snach, chwi­le Nasze. Od­daj to co czas zab­rał, po­dob­no na zawsze. Nie za­mykaj oczu, nie za­mykaj serca.


tańczysz-mie­dzy-palcami-ńczysz-jak wiatr-między-roz­puszczo­nymi-włosami-przy-to­bie-mętnieją-myśli-płoną-pragnienia-gdy-od­dechem
bajdewindtańczyszmie­dzypalcamitańczyszjak wiatrmiędzyroz­puszczo­nymiwłosamiprzyto­biemętniejąmyślipłonąpragnieniagdyod­dechemchoćchłodnymotu­laszmarzenianęka­nepo no­cysnachchwi­lenaszeod­dajto co czaszab­rałpo­dob­nona zawszenieza­mykajoczuniesercatańczysz mie­dzymie­dzy palcamitańczysz jak wiatrjak wiatr międzymiędzy roz­puszczo­nymiroz­puszczo­nymi włosamiwłosami przyprzy to­bieto­bie mętniejąmętnieją myślipłoną pragnieniagdy od­dechemod­dechem choćchoć chłodnymotu­lasz marzenianęka­ne po no­cyw snachchwi­le naszeod­daj to co czasto co czas zab­rałpo­dob­no na zawszenie za­mykajza­mykaj oczunie za­mykajza­mykaj sercatańczysz mie­dzy palcamitańczysz jak wiatr międzyjak wiatr między roz­puszczo­nymimiędzy roz­puszczo­nymi włosamiroz­puszczo­nymi włosami przywłosami przy to­bieprzy to­bie mętniejąto­bie mętnieją myśligdy od­dechem choćod­dechem choć chłodnymod­daj to co czas zab­rałnie za­mykaj oczunie za­mykaj serca

przy­tul mnie szczelnie tak ciasno że żad­na blis­kość tej nie pokona nie chcę samotnie z roz­paczy umierać nie chcę być smut­kiem szalona przy­tul mnie szczelnie twarz uj­mij w swe dłonie gdy zim­ny wiatr tar­ga włosami nie pozwól mu tańczyć i zająć to miejsce po­między naszy­mi ciałami Od sza­leństwa do miłości , daj choć je­den dzień do ra­dości ,  daj choć chwi­le ,  daj choć mo­ment ,  na­pełnij nadzieją życie me ,  nie opuszczaj , nie zos­taw mnie ...Przy blas­ku świecy wspo­minam te chwi­le, które były całym światem.. Każdy in­nym ma­lut­ki szczegół, blask od­bi­jające­go się w ok­nie księżyca, mały wóz wid­niejący na niebie, który pat­rzy mi w oczy jak­by prosząc byśmy zno­wu wróci­li w te miej­sce, żeby mógł spoj­rzeć na dwo­je tak za­kocha­nych w so­bie młodych ludzi, przy­pomi­na wspólnie spędzo­ne chwi­le, które zab­rał jak­by uk­radkiem zim­ny po­wiew wiatru.. K.r Mo­wa ziemi jest po­dob­na do mo­wy miłości - ziemia także prze­mawia w ciszy. Stąd za­pew­ne bie­rze się to przy­mie­rze między za­kocha­nymi i umierający­mi a ziemią. Płynie ono z pok­re­wieństwa ciszy.Miej oczy ot­warte przed ślu­bem i przy­mykaj je potem.I kiedy jest mi źle przy­pomi­nam so­bie Cię. Nasze chwi­le i dni spędzo­ne. Choć nie da­ne nam było stanąć twarzą w twarz przed sobą ja wciąż mam te roz­mo­wy sprzed kil­ku lat.