Tak bar­dzo myśleć się starał grzejąc ja­ja na patelni aż prze­myślał. I mózg zjarał.


tak-bar­dzo-myść ę-starał-grzejąc-ja­ja-na patelni-aż-prze­myśł-i mózg-zjarał
merontakbar­dzomyśleć sięstarałgrzejącja­jana patelniprze­myślałi mózgzjarałtak bar­dzobar­dzo myśleć sięmyśleć się starałstarał grzejącgrzejąc ja­jaja­ja na patelnina patelni ażaż prze­myślałi mózg zjarałtak bar­dzo myśleć siębar­dzo myśleć się starałmyśleć się starał grzejącstarał grzejąc ja­jagrzejąc ja­ja na patelnija­ja na patelni ażna patelni aż prze­myślałtak bar­dzo myśleć się starałbar­dzo myśleć się starał grzejącmyśleć się starał grzejąc ja­jastarał grzejąc ja­ja na patelnigrzejąc ja­ja na patelni ażja­ja na patelni aż prze­myślałtak bar­dzo myśleć się starał grzejącbar­dzo myśleć się starał grzejąc ja­jamyśleć się starał grzejąc ja­ja na patelnistarał grzejąc ja­ja na patelni ażgrzejąc ja­ja na patelni aż prze­myślał

Jeśli jes­teś prze­ciętny, na­wet jeżeli usiłujesz ma­lować bar­dzo, ale to bar­dzo źle, two­ja prze­ciętność zos­ta­nie dostrzeżona.Bar­dzo cicho prze­mawia Bóg w naszej pier­si, bar­dzo cicho, bar­dzo wy­raźnie wska­zuje, cze­go trze­ba szu­kać, a cze­go unikać.Chciał/a bym tak bar­dzo podejść te­raz do Ciebie i tak moc­no Cię przytulić.. A za pew­ne tak bar­dzo jak ja chcę ty nie chcesz... -po­myśle­li obo­je mi­jając się przypadkowo na chodziku. Anioły włas­nych marzeń.Je­dyny ra­tunek dla mnie tkwić w te­raźniej­szości tak bar­dzo, by nie myśleć o przyszłości.Tak bar­dzo chciałam wy­jechać, zgu­bić się. Wy­jechałam, myślałam, że so­bie wszys­tko prze­myślę, że za­pomnę, że Bóg mi tam po­może. Prze­cież to już os­tatni czas by za­pom­nieć. Os­tatnia chwi­la. W podróży dużo łat­wiej myśleć? 1700 ki­lometrów prze­mie­szcza je­dynie ciało, cho­ler­na głowa zos­ta­je z tobą. A ty radź so­bie czlo­wieku. Po­konuj włas­ne przes­trze­nie, włas­ne słabości. Wal­cz sam ze sobą. W podróży z niedom­kniętą wa­lizką, pełną kry­tycznych uwag.Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy mieli żyć wiecznie, tak jak zresztą każdy myślał w czasach Beatlesów. Nieprawdaż? Któż myślał, że przyjdzie nam umrzeć?