– Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zaśmiał się głośno. – To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę...


tak-ja-nie-mam-nic-ty-nie-masz-nic-on-nie-nic-zaśmiał-ę-głośno-to-razem-właśnie-mamy-tyle-w-sam-raz-tyle-żeby-założyć-wielką
władysław stanisław reymonttakjaniemamnictymaszonniczaśmiałsięgłośnotorazemwłaśniemamytylesamrazżebyzałożyćwielkąfabrykę– takja nienie mammam nicty nienie maszmasz nicon nienie mama nicnic –– zaśmiałzaśmiał sięsię głośnorazem właśniewłaśnie mamymamy tylew samsam razraz tyleżeby założyćzałożyć wielkąwielką fabrykęja nie mamnie mam nicty nie masznie masz nicon nie manie ma nicma nic –nic – zaśmiał– zaśmiał sięzaśmiał się głośno– to razemrazem właśnie mamywłaśnie mamy tylew sam razsam raz tyleżeby założyć wielkązałożyć wielką fabrykę

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.Nic nie jest tak nudne, jak być zamkniętym w sobie samym, a nic nie daje tyle pogody, co zwracanie uwagi i energii na zewnątrz.Zep­sułeś mo­je za­sady gry Gry którą na­zywa­my życie Te­raz wszys­tko przegrałam nie mam nic a ty stoisz przy mnie jak gdy­by nig­dy nic i mówisz że się nic nie stało że kiedyś zro­zumiem dlacze­go tak postąpiłeś wo­le mieć nic od czegoś ta­kie nic, nie wrzu­ca w ogień nie dos­kwiera gdy mroźno na dworze ta­kie nic nie tęskni ani nie wzdycha nic to nic to nie fizyka ani nie chemia nie splot języków zwodzeń nie en­dorfi­ny w mózgu nic to nic, bez większe­go roz­rachun­ku nic nie krzyczy nic nie chodzi dziś wkurwione nic to dob­ra stro­na baśni w niczym nic ci nie pomoże i nic z niczym nic nie może Co można zaofe­rować ko­muś, kto nic nie chce brać? Od­po­wiedź nie jest na dziś, nie na jut­ro, może na kiedyś. Sa­mot­ność w sieci - rzeczy­wis­tość i tak dużo słab­sza od książki. Dwa la­ta ciszy, tak wiele, a tak mało. Niewie­dza, tak bo­li, tak mało znaczy. Dwa la­ta i na­dal nic nie chcę. Jeszcze nie te­raz. To nic, że kiedyś będzie za późno. Nie chcę. Nic.I nad­chodzi ta­ka chwi­la, kiedy stwier­dzasz, że nie masz już nic do stra­cenia, że jes­teś słaby, ni­jaki i sam - tyl­ko Ty, nie masz nic i ni­kogo ... naj­pierw przychodzi strach. Później roz­pacz. A później... to wyzwala. Zbierz myśli. Zbierz swo­je ser­ce do ku­py. Po­radzisz so­bie. Te­raz może być już tyl­ko lepiej.