Tak mnie to bo­li...Bo­li mnie to, że wszys­tko, co się wokół kręci, nie do­tyczy mnie. Jes­tem sa­ma. Sa­ma z chorą wyob­raźnią, która wpędza mnie w obłęd. Sa­ma, choć pełno wokół mnie ludzi.


tak-mnie-to bo­libo­li-mnie-to-że wszys­tko-co ę-wokół-krę-nie do­tyczy-mnie-jes­tem-­-sa­ z chorą-wyob­raźą-która-wpędza
breathtakmnieto bo­libo­litoże wszys­tkoco sięwokółkręcinie do­tyczymniejes­temsa­masa­ma z chorąwyob­raźniąktórawpędzaw obłędsa­machoćpełnoludzitak mniemnie to bo­libo­lito bo­libo­li mnieco się wokółwokół kręcinie do­tyczy mniejes­tem sa­masa­ma z chorą wyob­raźniąktóra wpędzawpędza mniemnie w obłędchoć pełnopełno wokółwokół mniemnie ludzitak mnie to bo­libo­limnie to bo­libo­li mnieco się wokół kręciktóra wpędza mniewpędza mnie w obłędchoć pełno wokółpełno wokół mniewokół mnie ludzi

Przyjdź do mnie.... Świadomie... Bądź... Bądź przy mnie zawsze... Mów szeptem... Po cichu... Tak... Roz­pal me serce... Tyl­ko Ty mnie znasz... Ty wszys­tko o mnie wiesz... Tyl­ko Ty ro­zumiesz mnie... Tyl­ko z Tobą ma to sens...Ogar­nia mnie strach. Wszecho­gar­niający strach i za­burza wszys­tko. Nie mogę przez niego spać, nie mogę się skupić. A dlacze­go on mnie go­ni ?  Cze­ka mnie ważne dla mnie wyz­wa­nie i chciałabym aby mo­ja pew­ność w swe umiejętności mnie nie zawiodła. Lecz boję się.Jes­tem pod wodą... Krzyczę Two­je imię... Nie słyszysz mnie... To­pię się we włas­nych łzach... Gdy­byś mnie słyszał... Ura­towałbyś mnie...Czas, to dla Ciebie mam parę słów. Wszys­tko kręci się wokół Ciebie. Zaklęci w wszechczasie. Nie zna­my początku nie poz­na­my i końca. Dzięku­je Ci że jes­teś dla mnie tak łaskawy i godzisz się na mo­je błędy dając mi szansy. Dzięku­je Ci za mą Żonę bo to dla Niej Poświęcam cały ten Czas. Tęsknie...Wszys­tko mnie bo­li, gdzie byś mnie nie dot­knął, to mnie bo­li. Gdzie byś nie strze­lił, to tra­fisz we mnie.wpełzło dziś na mnie sza­re, cuchnące, obślizgłe naj­pierw po kręgosłupie tak jak­byś szu­kał mo­jego środka po­tem op­lotło się wokół szyi myślałam, że może jak sza­lik na zimę lecz co­raz ciaśniej i ni­by przypadkiem krwią na us­tach zastygło znam już ten dotyk tak namacalna jest nieobecność kiedy za­bijasz mnie w sobie