Tam gdzie zachodziło czes­kie słońce Pod­kochi­wały się dwa zaskrońce W żmi­jach co kąsać nie chciały Bo zle­wały i tyl­ko się wygrzewały Marząc o pi­wie kaszan­ce i golonce 


tam-gdzie-zachodziło-czes­kie-słoń-pod­kochi­wały ę-dwa-zaskroń-w-żmi­jach-co kąć-nie chciały-bo-zle­wały-i tyl­ko ę
fyrfletamgdziezachodziłoczes­kiesłońcepod­kochi­wały siędwazaskrońceżmi­jachco kąsaćnie chciałybozle­wałyi tyl­ko sięwygrzewałymarząco pi­wiekaszan­cei golonce tam gdziegdzie zachodziłozachodziło czes­kieczes­kie słońcesłońce pod­kochi­wały siępod­kochi­wały się dwadwa zaskrońcezaskrońce ww żmi­jachżmi­jach co kąsaćco kąsać nie chciałynie chciały bobo zle­wałyzle­wały i tyl­ko sięi tyl­ko się wygrzewaływygrzewały marzącmarząc o pi­wieo pi­wie kaszan­cekaszan­ce i golonce tam gdzie zachodziłogdzie zachodziło czes­kiezachodziło czes­kie słońceczes­kie słońce pod­kochi­wały sięsłońce pod­kochi­wały się dwapod­kochi­wały się dwa zaskrońcedwa zaskrońce wzaskrońce w żmi­jachw żmi­jach co kąsaćżmi­jach co kąsać nie chciałyco kąsać nie chciały bonie chciały bo zle­wałybo zle­wały i tyl­ko sięzle­wały i tyl­ko się wygrzewałyi tyl­ko się wygrzewały marzącwygrzewały marząc o pi­wiemarząc o pi­wie kaszan­ceo pi­wie kaszan­ce i golonce 

Każdy rodzic był w młodości ta­ki jak my - ty­le, że nie zacho­wały się z tam­tych czasów kom­pro­mitujące materiały.Niektórzy ludzie są jak gwiaz­dy, które nie wie­dzieć cze­mu oder­wały się od fir­ma­men­tu, i spadły na ziemię.8 lat pod­stawówki i 4 la­ta li­ceum. Wreszcie.A zwal­niani nau­czy­ciele? A niech zakładają pry­wat­ne szkoły lub idą do szkół pry­wat­nych, a tam cze­ka ich uczci­wa pra­ca - 40 godzin, dos­to­sowa­nie się do sza­lonych wy­mogów tych, których stać na 2,5 tys czes­ne­go i na­wet sprząta­nie po lek­cjach sa­li oraz pra­ca na wa­kac­jach i doszka­lanie się.Obej­mijmy słońce cias­nym kręgiem ramion Mówiłam Od­dychaj­my miodem jas­ne­go powietrza - Gęste­go pra­wie jak nasza krew - Uk­ry­ci w do­linie lata Pójdziesz tam ze mną? Pytałam gdzie wtu­limy się w zielo­ne fut­ro łąki Zaśniemy snem chmur­nym, dusznym i spokojnym By zbudzić się Pod nis­kim niebem zrzu­cającym nam gwiaz­dy na twarz Od­po­wie­działeś uśmiechem Deszcz upadł na kolana Tęcza powstała I już Ot­warta przed na­mi droga Tyl­ko po­daj mi dłoń Chodźmy na zielo­nej trawie gdzie Ty i ja czas miło spędzamy tam gdzie jest  za­wie­sze­nie cza­su bo Ty i ja dzi­kie ma­my myśli bo prag­nienie jest w nas i spełniamy się właśnie tam na zielo­nej trawie...;) 14.03.2015. ..de­dyko­wany dla M... றiℓℓ...Ludzie szczególnie plot­karze i za­kocha­ni in­te­resują się życiem in­nych w ta­kim stop­niu ze za­pomi­nają o swoim i swoich pot­rze­bach. Na ko­niec za­dają so­bie py­tanie ja­kie uczu­cia ni­mi kiero­wały i czy było watro?