Tej no­cy zro­zumiałem, dlacze­go mój oj­ciec pił, gdy umarła ma­ma. Wódka była tej no­cy jak tlen. Zno­wu można było oddychać.


tej-no­cy-zro­zumiałem-dlacze­go-mój-oj­ciec-pił-gdy-umarła-­-wódka była-tej no­cy-jak tlen-zno­wu można-było-oddychać
janusz leon wiśniewskitejno­cyzro­zumiałemdlacze­gomójoj­ciecpiłgdyumarłama­mawódka byłatej no­cyjak tlenzno­wu możnabyłooddychaćtej no­cyno­cy zro­zumiałemdlacze­go mójmój oj­ciecoj­ciec piłgdy umarłaumarła ma­mawódka była tej no­cytej no­cy jak tlenzno­wu można byłobyło oddychaćtej no­cy zro­zumiałemdlacze­go mój oj­ciecmój oj­ciec piłgdy umarła ma­mawódka była tej no­cy jak tlenzno­wu można było oddychaćdlacze­go mój oj­ciec pił

To sa­mo miejsce bez tej sa­mej mnie przeszłość zdechła przyszłość umarła teraźniejszość zamykam oczy żyję. -Anastazja Elmor
to ­mo-miejsce-bez-tej ­mej-mnie-przeszłość-zdechła-przyszłość-umarła-teraźniejszość-zamykam-oczy-żyję
Mój Anioł przychy­la mi nieba. Za­pyta­ny dlacze­go to ro­bi, od­po­wie­dział : - bo bar­dzo Cię lubię. Po­myślałam - co by było, gdy­by mnie kochał ?... -onejka
mój-anioł-przychy­-mi nieba-za­pyta­ny-dlacze­go-to ro­bi-od­po­wie­dział-bo bar­dzo-cię-lubię-po­myśłam- co by było