To było tak, że pus­tka pi­sała za mnie, a te­raz, gdy już przy mnie nie jest tak pus­to, nie ma ktoś pisać.


to było-tak-że pus­tka-pi­ła-za mnie-a te­raz-gdy-już-przy-mnie-nie jest tak-pus­to-nie  ktoś-pisać
myarczito byłotakże pus­tkapi­sałaza mniea te­razgdyjużprzymnienie jest takpus­tonie ma ktośpisaćto było także pus­tka pi­sałapi­sała za mniegdy jużjuż przyprzy mniemnie nie jest taknie jest tak pus­tonie ma ktoś pisaćże pus­tka pi­sała za mniegdy już przyjuż przy mnieprzy mnie nie jest takmnie nie jest tak pus­togdy już przy mniejuż przy mnie nie jest takprzy mnie nie jest tak pus­togdy już przy mnie nie jest takjuż przy mnie nie jest tak pus­to

Cze­mu tak się dzieję? Cze­mu mo­je ser­ce pus­tką wieję? Nic nie czuję, jak w odrętwieniu. Było tak dob­rze, a znów trwam w oziębieniu. Cze­mu nie mogło tak zostać? Cze­mu mo­ja psychi­ka nie może te­mu sprostać? Chy­ba jed­nak śmierć, moim przeznaczeniem. Smu­tek i pus­tka, moim na ser­cu kamieniem. Cze­mu nie zwy­ciężę z chorobą? Cze­mu nie pot­ra­fię być sobą? To mnie ata­kuje, jest dob­rze, a nag­le jest źle.. Cze­mu tak się dzieję? Kto to wie..To wszys­tko co mnie te­raz otacza Mo­bili­zując do działania Do­tyka w ja­kiś sposób Wszys­tko to jest pus­tka Ut­ra­coną świado­mością Która odeszła już dawno Lecz za­pom­nieć o so­bie nie da­je Wszys­tko co te­raz ro­bię i czu­je Ro­bię dla siebie Nie ma już … Jes­tem sam po­zos­tałem Może tak jest lepiej I tyl­ko ten je­den liść Spa­dający przed ma drogę Przy­pomi­na mi ze idzie je­sień Przy­pomi­na mi  O tobie Dob­ro raz zło spotkało, Gdy zło na pus­ty­ni stało. Więc tak też powiada: Myślisz, że wzbudzasz we mnie poczu­cie wi­ny, Ale tak nap­rawdę tyl­ko wier­cisz we mnie pustkę. Płaczę, ale nie dla­tego, że boli. Próbu­jesz mnie utu­lić, ale nic nie czuję. Kocham Cię. I Ty mnie kochasz. Ale mam pus­te, pus­te oczy...  Pus­te mi­nuty, pus­te godzi­ny pus­ty ka­len­darz i pus­ta bu­tel­ka niedo­golo­ne w lus­trze mi­ny i brzyd­ko śmier­dząca ka­mizel­ka bez ra­tującej życie liny - w kie­sze­niach pus­tka wielka.Spa­dam w dół. Ciem­no,sucho, niep­rzy­jem­nie. Ja­kaś ot­chłań ni­cości, pus­tka w pus­tce. Głucha cisza. Przes­trzeń bez śla­du życia. Tyl­ko ja. Sa­ma.Zim­no, zim­no je­dynie mnie otacza. Otu­la mnie jak często Ty, tyl­ko od Ciebie bi­je ciepło. Tu­taj jest strasznie. Jak z naj­gor­sze­go hor­ro­ru. To tyl­ko sen jed­nak mo­ja dusza jest po­dob­na. * * * inspirowane.