To co złapiesz moc­no ściskasz. Ale gdy trzy­masz pal­ce na brzyt­wie w końcu uci­nasz je. Podziel się tym co masz, bo zos­taną dwa palce.


to co złapiesz-moc­no-ściskasz-ale-gdy-trzy­masz-pal­-na brzyt­wie-w końcu-uci­nasz-podziel ę-tym-co masz-bo zos­taną-dwa-palce
bananato co złapieszmoc­nościskaszalegdytrzy­maszpal­cena brzyt­wiew końcuuci­naszpodziel siętymco maszbo zos­tanądwapalceto co złapiesz moc­nomoc­no ściskaszale gdygdy trzy­masztrzy­masz pal­cepal­ce na brzyt­wiena brzyt­wie w końcuw końcu uci­naszuci­nasz jepodziel się tymtym co maszbo zos­taną dwadwa palceto co złapiesz moc­no ściskaszale gdy trzy­maszgdy trzy­masz pal­cetrzy­masz pal­ce na brzyt­wiepal­ce na brzyt­wie w końcuna brzyt­wie w końcu uci­naszw końcu uci­nasz jepodziel się tym co maszbo zos­taną dwa palceale gdy trzy­masz pal­cegdy trzy­masz pal­ce na brzyt­wietrzy­masz pal­ce na brzyt­wie w końcupal­ce na brzyt­wie w końcu uci­naszna brzyt­wie w końcu uci­nasz jeale gdy trzy­masz pal­ce na brzyt­wiegdy trzy­masz pal­ce na brzyt­wie w końcutrzy­masz pal­ce na brzyt­wie w końcu uci­naszpal­ce na brzyt­wie w końcu uci­nasz je

Liczy się nie to, co masz, ale co robisz z tym, co masz.Gdy doświad­czasz prze­mocy, kon­cen­tru­jesz się na ucie­czce. Kiedy zaczy­nasz przek­raczać krawędź, a życie od­da­la się od ciebie w nieunik­niony sposób, jak łódź odpływająca od brze­gu, moc­no trzy­masz się śmier­ci, niczym li­ny, która cię po­ciągnie, i od­fru­wasz, mając tyl­ko nadzieję na wylądo­wanie z da­la od miej­sca, w którym się wcześniej znajdowałaś.Cza­sem nad­chodzą ta­kie dni kiedy masz ochotę krzyknąć na cały głos: Masz słuszność - odparł Kandyd - ale trzeba uprawiać nasz ogródek.Masz słuszność - od­parł Kan­dyd - ale trze­ba up­ra­wiać nasz ogródek.masz wszys­tko, ale nie masz ni­kogo jak os­tatni człowiek na ziemi....