To ja po­win­nam być tam gdzie Ty. To ja po­win­nam całować us­ta Jego. To ja po­win­nam o Nim śnić, a ty zab­rałaś mi Go całego. Myśłałam, że to przez­nacze­nie, że już nie prze­minie, a Ty Weszłaś w me życie i uk­radłaś każdą cudną chwilę.


to ja po­win­nam-być-tam-gdzie-ty-to-ja po­win­nam-całować-us­-jego-to-ja po­win­nam-o nim-ść-a-ty zab­rałaś-mi go całego
myslacawierszemto ja po­win­nambyćtamgdzietytoja po­win­namcałowaćus­tajegoo nimśnićty zab­rałaśmi go całegomyśłałamże to przez­nacze­nieże jużnie prze­miniety weszłaśw me życiei uk­radłaśkażdącudnąchwilęto ja po­win­nam byćbyć tamtam gdziegdzie tyja po­win­nam całowaćcałować us­taus­ta jegoja po­win­nam o nimo nim śnićty zab­rałaś mi go całegoże już nie prze­miniety weszłaś w me życiew me życie i uk­radłaśi uk­radłaś każdąkażdą cudnącudną chwilęto ja po­win­nam być tambyć tam gdzietam gdzie tyja po­win­nam całować us­tacałować us­ta jegoja po­win­nam o nim śnića ty zab­rałaś mi go całegoa ty weszłaś w me życiety weszłaś w me życie i uk­radłaśw me życie i uk­radłaś każdąi uk­radłaś każdą cudnąkażdą cudną chwilę

Cza­sem zas­ta­nawiam się nad sobą. Nad kro­kami ,kto­rymi podążam. Nad tym czy po­win­nam być dum­na z te­go kim te­raz jes­tem, czy po­win­nam ka­tować siebie, za to, którą dro­ge wyb­rałam, którą drogą właśnie kroczę za­dając nieświado­mie rany.Każdy myśli, że miłość po­win­na być na­miętna. Niewyobrażalna. Po­win­na mnie porwać? Ale jak? Kiedy? Gdzie? Czy może mnie do­paść w par­ku? Na uli­cy? W do­mu przed telewizorem? Nie wiem. Po­win­nam się tym mar­twić? A co jeśli jej nie spot­kam... Jeśli się mi­niemy? Może już się to stało... Jeśli tak to przep­raszam. Przep­raszam, że nie mogłam cię po­kochać. Może po­kocham cię jut­ro? Nie wiem. Ale mam nadzieję...Chwy­cił mnie moc­no za rękę. Od­wróciłam się. Po­pat­rzył mi głębo­ko w oczy. Po­wie­dział: Na­reszcie zro­biłam to... co już daw­no po­win­nam uczynić.Po­win­niśmy chwy­tać każdą dostępną nam, choćby naj­mniej­szą ra­dość, jak człowiek stojący na skra­ju prze­paści chwy­ta się os­ta­niego źdźbła trawy.Ludzie mniej po­win­ni myśleć o tym, co po­win­ni ro­bić, a więcej o tym, czym po­win­ni być.