to nie tak, że ja nie wiem co da­lej zro­bić ze swoim życiem...ja pop­rostu pa­nicznie boję się po­rażki. Boję się wy­ciągnąć rękę i spaść.... dla te­go za­dowa­lam się tym co mam. Wszys­tkiemu win­ny jest mój strach.


to nie tak-że ja nie wiem-co da­lej-zro­bić-ze swoim-życiemja-pop­rostu-pa­nicznie-boję ę-po­rażki-boję ę-wy­ągnąć
wesolutka214to nie także ja nie wiemco da­lejzro­bićze swoimżyciemjapop­rostupa­nicznieboję siępo­rażkiboję sięwy­ciągnąćrękęi spaśćdla te­goza­dowa­lam siętymco mamwszys­tkiemu win­nyjest mójstrachże ja nie wiem co da­lejco da­lej zro­bićzro­bić ze swoimze swoim życiemjażyciemja pop­rostupop­rostu pa­niczniepa­nicznie boję sięboję się po­rażkiboję się wy­ciągnąćwy­ciągnąć rękęrękę i spaśćdla te­go za­dowa­lam sięza­dowa­lam się tymtym co mamwszys­tkiemu win­ny jest mójjest mój strachże ja nie wiem co da­lej zro­bićco da­lej zro­bić ze swoimzro­bić ze swoim życiemjaze swoim życiemja pop­rostużyciemja pop­rostu pa­niczniepop­rostu pa­nicznie boję siępa­nicznie boję się po­rażkiboję się wy­ciągnąć rękęwy­ciągnąć rękę i spaśćdla te­go za­dowa­lam się tymza­dowa­lam się tym co mamwszys­tkiemu win­ny jest mój strach

Cze­go się boję? Boję się stra­cić ludzi, których kocham. Boję się, że ko­lej­ny raz mi się to przy­darzy. Boję się sa­mot­ności. Boję się kiedyś obudzić i zdać so­bie sprawę z te­go, że ni­kogo już przy mnie nie ma. Boję się jutra. Boję się dru­giego człowieka. Boję się świata.Boję się pająków, boję się miłości i obojętności, boję się śmier­ci i życia.. boję się. Ten strach sta­je się de­finicją mo­jego życia. Mo­ja pa­nika spra­wia, że umarłam cho­ciaż na­dal żyję KO­NIEC, czas rozłożyć skrzydła i wznieść się po­nad strach, czas zacząć żyć z odwagą. Naj­lep­szym le­kar­stwem oka­zuje się wiad­ro przy­jaźni, łyżeczka wspar­cia i szczyp­ta wiary. Po raz ko­lej­ny dziękując Ci za to że jes­teś ! Zaw­sze mnie py­tają, czy nie boję się, że pew­ne­go dnia stwier­dzę, że nie mam już żad­ne­go po­mysłu na film. To mi nie gro­zi. Boję się cze­goś zu­pełnie in­ne­go – że umrę za­nim zdążę sfil­mo­wać wszys­tkie mo­je pomysły.Nie boję się pająków. Prze­cież nig­dy żaden nie zro­bił mi krzyw­dy. Nie boję się ciem­ności. Prze­cież zaw­sze po omac­ku od­najdy­wałam drogę. Nie boję się burzy. Prze­cież po niej zaw­sze przychodziło słońce. Dziś boję się miłości…Niekiedy ra­niącej bar­dziej niż pająki, ciem­ność i słońce.Ja cię kocham, i o tym wiem To do ciebie na­leży każdy me­go życia dzień Chciałabym ci coś po­wie­dzieć, lecz po­rażki się boje Te­raz na roz­sta­ju dróg stoję Bo chce zaurocze­nie wyz­nać ci Lecz bo­je się , że boję się wszystkiego boję się dla Ciebie być (płomieniem co rozświet­li mrok) szu­kam sen­su wszystkiego szu­kam Cię wiecznie tak jak­byś był mi niezbędny jak­byś tworzył mą wie­czność do­tykam Cię w snach w myślach tworzę sce­nariu­sze gdzie wszys­tko ma in­ny smak gdzie się spla­tają nasze dusze czy­tać chcę Cię jak księgę chłonąc wiedzę wytrwale czuć smak twoich ust na ra­mieniu kłaść się os­pa­le chcę być, chcę czuć być częścią twe­go świata lecz boję się znów a ten strach mnie przytłacza