To niep­rawdo­podob­ne, jak w jed­nej chwi­li z kocha­nia można przejść do nienawiści...


to niep­rawdo­podob­ne-jak w jed­nej-chwi­li-z kocha­nia-można-przejść-do nienawiś
devinto niep­rawdo­podob­nejak w jed­nejchwi­liz kocha­niamożnaprzejśćdo nienawiścijak w jed­nej chwi­lichwi­li z kocha­niaz kocha­nia możnamożna przejśćprzejść do nienawiścijak w jed­nej chwi­li z kocha­niachwi­li z kocha­nia możnaz kocha­nia można przejśćmożna przejść do nienawiścijak w jed­nej chwi­li z kocha­nia możnachwi­li z kocha­nia można przejśćz kocha­nia można przejść do nienawiścijak w jed­nej chwi­li z kocha­nia można przejśćchwi­li z kocha­nia można przejść do nienawiści

Marze­nie o czymś niep­rawdo­podob­nym ma swoją nazwę. Na­zywa­my je nadzieją.Nie jest miano­wicie prawdą, że — w miarę jak przechodzi­my od pla­nety do mo­jej włas­nej ręki — po­myłka sta­je się co­raz bar­dziej i bar­dziej niep­rawdo­podob­na. Ale w pew­nym pun­kcie jest ona już nie do pomyślenia.Jeśli wyk­luczy się niemożli­we, to, co po­zos­ta­nie, choćby całkiem niep­rawdo­podob­ne, mu­si być prawdą.Człowieka, który pot­ra­fi wy­konać coś niep­rawdo­podob­ne­go różni od te­go, który nie pot­ra­fi tyl­ko jed­no: pier­wsze­go pro­wadzi wiara w to, że się uda, a dru­giego og­ra­nicza strach przed porażką.Kiedyś miłość bliźniego wy­rażała się w po­lece­niu