To właśnie zro­zumiałem, że jes­tem sam. I to jest wiel­ki strach, ale to jest też źródło mo­cy. Wcześniej miałem zewnętrzne pun­kty od­niesienia. Auto­ryte­ty.Te­raz już się na ni­kim nie podpieram.


to właśnie-zro­zumiałem-że jes­tem-sam-i to jest wiel­ki-strach-ale-to jest też-źródło-mo­cy-wcześniej miałem-zewnętrzne
leszek możdżerto właśniezro­zumiałemże jes­temsami to jest wiel­kistrachaleto jest teżźródłomo­cywcześniej miałemzewnętrznepun­ktyod­niesieniaauto­ryte­tyte­razjuż sięna ni­kimnie podpieramto właśnie zro­zumiałemże jes­tem sami to jest wiel­ki strachale to jest teżto jest też źródłoźródło mo­cywcześniej miałem zewnętrznezewnętrzne pun­ktypun­kty od­niesieniajuż się na ni­kimna ni­kim nie podpieramale to jest też źródłoto jest też źródło mo­cywcześniej miałem zewnętrzne pun­ktyzewnętrzne pun­kty od­niesieniajuż się na ni­kim nie podpieram

Jes­tem pełen wad Główną jest pycha Tak jes­tem pyszny Ale niez­byt smaczny Za to treści­wy Cza­sami cier­pki Mam też i za­lety Jes­tem wyjątko­wo mądry Jes­tem też po­ryw­czym war­chołem Pełnym niena­wiści i po­gar­dy Tak sil­nej że mam pew­ność Że dos­ko­nale władam szablą Choć nig­dy nie dzieliłem ludzi Jed­nak prze­de wszys­tkim Jes­tem wy­rozu­miały I pobłażli­wy Oraz - co zro­zumiałe Jes­tem gentelmanem Śniłem kiedyś, że jes­tem mo­tylem, i te­raz nie wiem już, czy jes­tem Czuang Cy, który śnił, że jest mo­tylem, czy też jes­tem mo­tylem, który śni, że jest Czuang Cy W życiu każde­go człowieka is­tnieje pun­kt zwrot­ny. Jest to ta chwi­la, kiedy człowiek mu­si sam siebie zaak­cepto­wać. Już nie chodzi o to ja­kim ma się stać. Chodzi o to ja­ki jest i ja­kim po­zos­ta­nie. Bar­dzo niewielu ludzi dos­trze­ga ten mo­ment i wy­ciąga z niego konsekwencje.Myślisz, że cho­ry ro­zum można odróżnić od cho­rej duszy? Py­tam z cieka­wości. Ja miałem cho­re wszys­tko. Każdą po­jedyn­czą komórkę. Ale to już minęło. Może nie jes­tem całkiem zdro­wy, ale z pew­nością jes­tem uleczony.- Prze­cież nie jes­tem psycho­patką, która ma ob­sesje na pun­kcie śmierci. - Nie, nie jes­teś. Ale lu­bisz się z nią ba­wić. Jak w kot­ka i myszkę. Ty jes­teś myszką. - Uciekam. Jes­tem sprytniejsza. -No jes­teś, jes­teś, ale kiedyś ko­tek będzie szyb­szy przez tą Twoją zabawę.Ta­ka myśl mnie gnębi i wciąż wraca; Męczy, nęka, nie da­je spokoju; Na cho­lerę jest mi praca; Z mu­su, w wiel­kim trudzie i znoju? Ta­ka ty­ra, jak rzut karny; Już wiem!! Ja jes­tem czar­ny ;)